Dziewczynka będzie miała jednak nowy komunikator wzrokowy. Jego zakup sfinansuje przedsiębiorca z Kalisza.
Maja - to sześcioletnia dziewczynka z miejscowości Warszówka koło Kalisza. Ma chorobę genetyczną. Cierpi na rzadki zespół Koolen de Vries. Wymaga stałej rehabilitacji, ale dzielnie walczy. W Polsce jest tylko kilkoro dzieci z tą chorobą.
Trzy dni ktoś włamał się do domu dziewczynki i jej rodziców. Doszło do tego w środku dnia, gdy rodzina z dzieckiem była na rehabilitacji.
Z domu złodzieje zabrali biżuterię i gotówkę, 10 tysięcy złotych. – Straciliśmy pieniądze na komunikator dla Mai, na który zbieraliśmy już od dłuższego czasu. Straciliśmy pieniądze na remont łazienki, który miał się odbyć, żeby dostosować ją do Majki potrzeb - opowiadała Aneta Pawlik, mama Mai.
Komunikator wzrokowy jest niezbędny dziecku. Ma pomóc dziewczynce porozumiewać się z otoczeniem. Pieniądze na urządzenie były zbierane od wielu miesięcy.
Sprawą włamania do domu niepełnosprawnej dziewczynki i jej rodziców zajmuje się policja. Na razie nie udało jej się zatrzymać włamywaczy.
Na szczęście Maja doczeka się komunikatora. Po informacji w mediach znalazł się darczyńca, przedsiębiorca z Kalisza, który sfinansuje zakup sprzętu.
– To niesamowita informacja. Pan Dominik nas uszczęśliwił, bo postanowił zapłacić całą kwotę za sprzęt i już w przyszłym tygodniu Maja ma go otrzymać. Nam nigdy nie udałoby się nam uzbierać pełnej kwoty w takim tempie całej kwoty – powiedziała mama Mai, portalowi Kalisz24 INFO.
Na jednym z portali pomocowych rodzina dziewczynki zbiera pieniądze na terapię komórkami macierzystymi w Bangkoku.
- Jestem już pewna, że ta terapia to jedyna szansa dla Majki na lepsze życie. Niestety, pomimo ciężkiej pracy, wciąż nie udało się zebrać potrzebnej kwoty – napisała w opisie zbiórki mama dziewczynki.
Choć do tej pory akcję wsparło blisko 2 tys. osób, to nadal brakuje ponad 55 tys. zł. Zbiórka na portalu siepomaga.pl kończy się dziś.