Pierwsza połowa 2013 r. może być pod względem gospodarczym najtrudniejsza od 20 lat. Nawet jeśli uda się uniknąć oficjalnej recesji, to i tak wiele osób straci pracę.
Dużym wyzwaniem będzie zatem utrzymanie standardu życia na dotychczasowym poziomie. „Rz" podpowiada, jak radzić sobie w kryzysie.
1. Praca w stabilnych branżach
Na trudnym rynku pracy zmiana zatrudnienia może być ryzykowna. Co nie oznacza, że nie warto szukać nowej pracy. Wręcz przeciwnie – tym bardziej że rośnie ryzyko zwolnień. Na pewno jednak nie należy żegnać się z obecnym pracodawcą, zanim nie zapewnimy sobie nowej posady.
Wśród polecanych branż rekruterzy zgodnie wymieniają IT i nowe technologie, sektor nowoczesnych usług dla biznesu, finanse, księgowość oraz sprzedaż.
2. Czas oszczędzania
Warto się przygotować na ewentualny spadek dochodów w gospodarstwie domowym. – Na początek wystarczy odkładanie 100–200 zł miesięcznie – mówi Marcin Krasoń, analityk Open Finance.
Prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny, zachęca, by zastanowić się dwa razy, czy dany wydatek jest naprawdę niezbędny. – Nie musimy się wyrażać przez posiadanie nowych rzeczy, pokazywanie innym, że stać nas na jakiś gadżet, telefon najnowszej generacji czy jeszcze większy telewizor. Kupujmy to, co jest nam potrzebne, a nie to, co każą nam kupować korporacje i firmy, dla których zawsze jesteśmy tylko klientem – radzi Nęcki.
3. Przyjemności wciąż dozwolone
Oszczędzanie nie oznacza rezygnacji ze wszystkich przyjemności. Ale warto wybierać tańsze produkty i usługi.
Dobrze np. zorientować się, czy inny dostawca Internetu czy operator telefonii komórkowej nie ma tańszej oferty. Ta sama rada dotyczy zakupów w sklepach czy wyjazdów na wakacje.
Kryzys w strefie euro spowoduje, że wakacje w Hiszpanii, we Włoszech i w Grecji nie będą drożały. Łatwiej też będzie np. dostać się do Chorwacji, dokąd z Polski zaczynają w sezonie latać tanie linie lotnicze (m.in. Ryanair i Eurolot). Egipt wydaje się drogim kierunkiem, ale nie warto się spieszyć z wykupywaniem wycieczek, najlepsze oferty można znaleźć na tydzień czy dwa przed wyjazdem.
4. Sposób na wydatki sztywne
Najtrudniej w domowym bud- żecie ograniczyć tzw. wydatki sztywne, czyli czynsz, raty kredytowe, ciepło czy transport. Tu częściowo mogą nam sprzyjać czynniki zewnętrzne. W 2013 r. ceny gazu spadną o blisko 10 proc.
– Pierwsze półrocze zaskoczy nas niższymi cenami paliw – uważa Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl. Można oczekiwać, że za litr E95 nawet na najdroższych stacjach zapłacimy 5,20–5,30 zł, a diesel może być minimalnie droższy. Druga połowa roku ma jednak przynieść już wzrost cen.
Niższe mogą być raty kredytów walutowych. Część ekonomistów prognozuje dalsze umocnienie złotego i spadek kursu euro nawet poniżej 4 zł.
5. Tańsze kredyty, ale i mniejsze zyski z lokat
W 2013 roku spodziewane są kolejne obniżki stóp procentowych NBP. To oznacza, że stanieją kredyty w złotych, ale i spadnie oprocentowanie lokat (według prognoz do 3,5–4 proc.).
Osoby, które chciałyby zarobić nieco więcej, mogą pomyśleć np. o funduszach obligacji lub o obligacjach detalicznych sprzedawanych przez resort finansów w PKO BP. Obligacje dziesięcioletnie oferowane w styczniu gwarantują w pierwszym roku 5 proc. zysku (jeśli ktoś zdąży kupić je jeszcze 31 grudnia, zarobi 5,5 proc.).