Reklama
Rozwiń
Reklama

Rozwód i piekło pomówień

Jan Greń spędził w więzieniu niemal dwa lata. Sąd wydał wyrok na podstawie nieprawdziwych oskarżeń o molestowanie dziecka.

Publikacja: 30.05.2014 02:02

Pochodzący z Lubaczowa Jan Greń od dziewięciu lat nie widział swoich dzieci. Spędził także kilkanaście miesięcy w więzieniu. Jego gehenna zaczęła się w 2005 roku, gdy żona oskarżyła go o znęcanie się nad nią i molestowanie czteroletniej córki Patrycji.

Dziewczynkę badała pani ginekolog, która nie stwierdziła żadnych obrażeń wskazujących na molestowanie. Zauważyła jedynie otarcia charakterystyczne dla dzieci noszących pieluchy. Mimo takiej opinii i braku innych dowodów sąd zastosował wobec Grenia areszt tymczasowy. Następnie skazał go na karę bezwzględnego więzienia. W sumie mężczyzna spędził w nim niemal dwa lata.

W pierwszym dniu za kratkami został pobity i stracił cztery zęby. – Piekło przeżyłem, katorgę. W nocy mnie budzili. W więzieniu zabijają za takie zarzuty – opowiada.

Sprawę prowadził prokurator Marek W., który mówił żonie Grenia, co ma robić, by pomóc zebrać dowody przeciw mężowi. Obecnie jest on ścigany przez Prokuraturę Apelacyjną i ukrywa się w Kanadzie lub USA. Śledczy sformułowali wobec niego kilkadziesiąt zarzutów o charakterze korupcyjnym.

Prokurator pominął zeznania bratowej żony Grenia, która przyznała, że nigdy nie była świadkiem molestowania Patrycji i nie słyszała od niej żadnych skarg. Zgodnie z wersją matki miało być inaczej.

Reklama
Reklama

W trakcie pobytu Grenia w więzieniu jego żona uzyskała rozwód z wyłącznej winy męża. Wydając wyrok, sąd pozbawił go też praw rodzicielskich.

W 2007 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok skazujący, a Greń odzyskał wolność. Wyrok uniewinniający usłyszał jednak dopiero w kwietniu 2014 roku. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że „żona, dążąc do uzyskania rozwodu z winy oskarżonego oraz alimentów od niego, posunęła się do wytworzenia fałszywego oskarżenia. Wykreowana w perfidny i wyrachowany sposób wersja żony skutkowała życiową tragedią Jana Grenia".

Wyrok uniewinniający jest nieprawomocny. Nie wiadomo, czy prokuratura się od niego odwoła.

Więcej w programie: „Państwo w państwie" Polsat, 01.06.2014, godz. 19.30

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Wielka awaria energetyczna na Pomorzu. Bez prądu mieszkańcy kilku powiatów
Społeczeństwo
MSZ odradza podróże do tego kraju. „Niebezpieczeństwo zawieszenia lotów”
Społeczeństwo
Śnieżyce i silny mróz. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości dla Polaków
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama