Klejnoty Bursztynowej Komnaty były ostatni raz widziane w czasie II wojny światowej w Królewcu. Niemcy wywieźli kosztowności, których do tej pory nie udało się odnaleźć.
Z Królewca w 1945 roku wyruszył parowiec Karlsruhe. Jednostka została zatopiona przez radzieckie samoloty u wybrzeży Polski.
Nurkowie z grupy Baltictech poinformowali, że odnaleźli wrak statku. - Szukamy go od zeszłego roku, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że na dnie Bałtyku może leżeć najciekawsza, nieodkryta historia - powiedział nurek Tomasz Stachura.
- Jest praktycznie nietknięty. W jego ładowniach odkryliśmy pojazdy wojskowe, porcelanę i wiele skrzynek z nieznaną jeszcze zawartością - dodał.
Parowiec brał udział operacji Hannibal, jednej z największych w historii ewakuacji morskich, która pomogła ponad milionowi niemieckich żołnierzy i cywilów uciec przed postępem sowietami.
Z dokumentacji wynika, że Karlsruhe w pośpiechu opuścił port. Na pokładzie był duży ładunek i 1083 osoby.
- Wszystko to pobudza ludzką wyobraźnię. Znalezienie niemieckiego parowca i skrzyń z nieznaną jeszcze zawartością spoczywających na dnie Bałtyku może mieć znaczenie dla całej historii - mówi nurek Tomasz Zwara.