Zmarł dziś w nocy. "Wszystkim serdecznie dziękujemy za wsparcie w trudnych chwilach dla niego i dla nas" – napisała rodzina studenta na jego profilu na Facebooku informując o jego śmierci.
O Piotrze pisaliśmy na rp.pl pod koniec września. Student urodził się z amelią totalną, w wyniku której był pozbawiony wszystkich kończyn. Oprócz tego cierpiał na astmę i skoliozę. Mimo poważnych problemów zdrowotnych, udało mu się dobrze zdać maturę i dostać się na studia informatyczne.
Czytaj także:
Pokonał chorobę, może przegrać z brakiem pieniędzy
Czytaj także:
Spłacił długi, może kontynuować studia i kupić nowy sprzęt
Piotr wpadł w finansowe tarapaty, gdy stracił pracę w spółce PKP Intercity. Z powodu niskiej renty nie miał pieniędzy na opłacenie czynszu za wynajem mieszkania. Problemy ze spłatą długów mogły go doprowadzić do przerwania studiów, mających zapewnić rodzinie Radoniów lepszą przyszłość i zmusić do powrotu do Dąbrowy Tarnowskiej, z której pochodził.
Po naszej interwencji sprawą zainteresowały się m.in. ogólnopolskie telewizje. Dzięki ludziom dobrej woli udało się zebrać blisko 300 tys. zł. Piotr Radoń cieszył się wówczas, że dzięki pomocy darczyńców udało mu się spłacić długi i kontynuować studia. Pieniądze chciał przeznaczyć na mieszkanie w Warszawie oraz zakup nowego sprzętu. Mówił, że uda mu się kupić wózek elektryczny lub chodzik.
We wtorek stan Piotra Radonia pogorszył się. Leżał w szpitalu pod respiratorem, gdzie walczył z niewydolnością oddechową. Zmarł w nocy.
"Był prawdziwym wojownikiem! do zobaczenia w niebie!!!" – napisał na Facebooku o Piotrze Radoniu muzyk Darek Malejonek.