Światowa Organizacja Zdrowia podała w sobotę, że w odpowiedzi na kolejne oficjalne zapytania ws. przyczyn śmierci laborantki Darii Szypiłowej  strona rosyjska poinformowała, że zgon "nie był spowodowany zakażeniem dżumą, a pracownica laboratorium została zaszczepiona przeciwko patogenom wysokiego ryzyka, z którymi miała do czynienia zawodowo".  W przesłanej WHO odpowiedzi stwierdzono również, że w obwodzie irkuckim „nie zarejestrowano w ostatnim czasie żadnego przypadku dżumy”.

„Kluczową niewiadomą pozostaje brak potwierdzonej diagnozy u zmarłej pracownicy laboratorium” – zaznaczono we wpisie WHO na platformie X.

Moskwa: Daria Szypiłowa była szczepiona przeciwko patogenom, z którymi pracowała

Jak czytamy na stronie WHO, Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych  (NFP) Federacji Rosyjskiej dostarczył WHO nowych informacji. Zgodnie z oficjalnym raportem NFP, pacjentka i wszystkie zidentyfikowane osoby kontaktowe zostały przebadane na szeroki zakres patogenów, w tym grypę, SARS-CoV-2, inne infekcje dróg oddechowych oraz infekcje bakteryjne (w tym dżumę i paciorkowce). „Wszystkie wyniki były podobno ujemne dla patogenów wysokiego ryzyka, a wśród kontaktów zidentyfikowano tylko dwa przypadki COVID-19, trzy przypadki rinowirusa, jeden przypadek Haemophilus spp. i inne zakażenia oportunistyczne” - głosi komunikat WHO.

Czytaj więcej

Dżuma w Irkucku: Tylko plotki, już epidemia czy broń biologiczna

Władze Rosji poinformowały również, że zgon nie był spowodowany zakażeniem dżumą, a pracownica irkuckiego Instytutu Badań nad Dżumą Syberii i Dalekiego Wschodu została zaszczepiona przeciwko patogenom wysokiego ryzyka, z którymi pracowała. W raporcie stwierdzono, że kobieta nie podróżowała poza obwód irkucki w ciągu dwóch tygodni poprzedzających wystąpienie objawów.  

Według przekazanych przez Moskwę informacji laborantka zmarła z powodu zapalenia płuc o nieznanej etiologii, a  Instytucie Badań nad Dżumą w Irkucku  nie doszło do żadnego incydentu naruszenia bezpieczeństwa biologicznego. Jak zaznaczyła WHO, na podstawie tych danych „nie wykryto dowodów na trwającą transmisję” patogenu, jednak sytuacja będzie nadal monitorowana.

Czytaj więcej

WHO oceniło ryzyko epidemii dżumy po śmierci pracownicy laboratorium w Irkucku

Matka Szypiłowej: takiej probówki nie da się rozbić 

Jak informowały lokalne media w Obwodzie Irkuckim, 25 września Daria Szypiłowa, 28-letnia pracownica instytutu badawczego w Irkucku, zajmującego się badaniami nad leczeniem dżumy, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Cztery dni później kobieta została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października.

Jej matka powiedziała lokalnym mediom, że niemożliwe jest rozbicie pojemnika z patogenami. Oskarżyła władze i lekarzy o brak szybkiej pomocy dla córki i opóźnienia w udzieleniu informacji oraz utrudnienia w pochówku. „To po prostu niemożliwe, żeby to się wylało lub stłukło. Te pojemniki są bardzo dobrze zabezpieczone – podkreśliła. Zniszczyli moją córkę – porzucili ją i zniszczyli” – dodała.

Po śmierci Szypiłowej służby objęły obserwacją i kwarantanną około 200 osób. Wcześniej szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus informował, że organizacja nie jest w stanie przeprowadzić pełnej oceny zagrożenia ze względu na brak kompletnych danych ze strony rosyjskiej oraz nieustaloną przyczynę zgonu laborantki.