McDonald’s – jedna z największych sieci restauracji typu fast food – został pozwany przed sądem federalnym w Chicago. Zarzucono w nim firmie naruszenie amerykańskiego prawa antymonopolowego poprzez współpracę z niezależnymi franczyzobiorcami przy ustalaniu cen. Według pozwu miało się to odbywać przy wykorzystaniu systemu opartego na sztucznej inteligencji, który wspiera ustalanie cen w menu.
Algorytmy analizują miliony transakcji w restauracjach McDonald’s?
Zdaniem powoda firma miała współdziałać z niezależnymi franczyzobiorcami w celu ustalania cen za pomocą algorytmów szkolonych na niepublicznych danych. „Niezależne przedsiębiorstwa muszą ustalać swoje ceny niezależnie” – podkreślono w pozwie.
W pozwie powołano się na wcześniejsze ustalenia Reutersa dotyczące stosowanego przez McDonald’s systemu. Jak informowała agencja, sieć wykorzystuje sztuczną inteligencję i algorytmy uczenia maszynowego do analizy danych z milionów transakcji zawieranych każdego dnia w niemal 14 tys. restauracji sieci, a następnie do rekomendowania cen w lokalach w Stanach Zjednoczonych i na niektórych rynkach zagranicznych.
Czytaj więcej
McDonald’s wycofał świąteczną reklamę po fali krytyki w internecie. Reklama powstała z wykorzystaniem AI. Internauci nie zostawili na niej suchej n...
Algorytm analizować ma miliony transakcji i m.in. oceniać, ile klienci w danej lokalizacji są skłonni zapłacić. Jak zauważał Reuters, może przyczyniać się to do coraz większych różnic cen tych samych produktów.
Według agencji Reutera wykorzystanie systemu już przyczyniło się do zwiększenia różnic cenowych między restauracjami McDonald’s – nawet jeśli znajdują się one całkiem blisko siebie. Agencja miała sprawdzić we wrześniu ceny w aplikacji sieci – w jednej z restauracji Big Mac kosztował 5,69 dol., zaś w innej, oddalonej o zaledwie trzy kilometry, 6,89 dol. Zaznaczono przy tym, że nie potwierdzono, czy w tym przypadku różnica wynikała z rekomendacji algorytmu, czy z innych czynników.
McDonald’s odpowiada na zarzuty: AI nie ustala ceny Big Maca
McDonald’s odrzuca oskarżenia przedstawione w pozwie. W opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu firma określiła je jako spekulacje oparte na niewystarczającej wiedzy. „AI nie ustala ceny Big Maca ani żadnej innej pozycji w menu” – oświadczyła sieciówka.
Sieć zapewniła również, że franczyzobiorcy samodzielnie podejmują decyzje dotyczące cen. Zaznaczyła też, że korzystanie z narzędzi rekomendujących ceny oraz z analiz danych jest powszechną praktyką w różnych branżach.
Lark Turner – prawniczka reprezentująca powoda – stwierdziła w oświadczeniu, że McDonald’s „wykorzystuje swoje ogromne zasoby danych i system franczyzowy, by wyciągać od konsumentów każdy grosz, aż po ostatnią frytkę”.
Powodem w sprawie jest mieszkaniec stanu Illinois. Zgodnie z pozwem domaga się on możliwości reprezentowania grupy, która potencjalnie może obejmować miliony klientów McDonald’s. Sąd będzie musiał ocenić, czy sposób, w jaki McDonald’s korzysta z narzędzi analitycznych przy ustalaniu cen, mieści się w granicach prawa, czy też może prowadzić do niedozwolonej koordynacji cen i naruszenia przepisów antymonopolowych.
Pozew przeciwko McDonald’s wpisuje się w szerszą falę podobnych spraw w Stanach Zjednoczonych. W ostatnich latach powodowie składali pozwy zbiorowe, zarzucając przedsiębiorstwom wykorzystywanie algorytmów lub sztucznej inteligencji do nielegalnego koordynowania między innymi cen pokoi hotelowych, wynajmu mieszkań czy zakupów.