Mężczyzna wędrował na szczyt Fudżi z dwoma synami. Gdy młodszy poskarżył się na zmęczenie, ojciec rzucił: „Poczekaj tutaj”, a sam kontynuował wspinaczkę ze starszym synem.
Rodzina wędrowała szlakiem Fujinomiya
Rodzina korzystała ze szlaku Fujinomiya, który zaczyna się na piątej stacji – miejscu dostępnym komunikacją publiczną. Przewodnicy wskazują, że stamtąd wejście na szczyt zajmuje około pięciu godzin, a zejście kolejne trzy.
Czytaj więcej
Szwajcarski turysta został skazany przez sąd na indonezyjskiej wyspie Bali na rok więzienia za obraźliwe wpisy dotyczące Nyepi – świętego dla balij...
Chłopca znaleźli pracownicy schroniska górskiego, którzy powiadomili policję. Funkcjonariusze ustalili, że ojciec znajduje się pomiędzy siódmą a ósmą stacją szlaku. Dotarcie do niego z miejsca, w którym pozostawił syna, miało zajmować około trzech godzin.
Mężczyzna wrócił do dziecka dopiero po dotarciu na wyżej położony odcinek trasy. Syn czekał na niego samotnie około ośmiu godzin.
Policjanci ostro skrytykowali zachowanie 48-latka. Jeden z funkcjonariuszy stwierdził, że nawet jeśli oznaczałoby to rezygnację ze wspólnego wejścia na górę, pozostawienie dziecka bez opieki jest niedopuszczalne. Ojciec przeprosił i przyznał, że jego decyzja była pochopna.
Fudżi co roku przyciąga setki tysięcy turystów
Mount Fuji, czynny wulkan położony na południowy zachód od Tokio, w 2013 r. wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest też jedną z trzech tradycyjnych „Świętych Gór” Japonii (obok Mount Tate i Mount Haku). Rocznie wspinaczkę podejmuje około 200 tys. osób; na niektórych trasach wprowadzono dzienne limity, by uniknąć przeciążenia szlaków.
Czytaj więcej
W szwajcarskich Alpach odnaleziono szczątki dwóch belgijskich alpinistów, którzy zaginęli w 1992 roku. Przełom w sprawie nastąpił dzięki postępując...
Mount Fuji, czynny wulkan położony na południowy zachód od Tokio, w 2013 r. wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest też jedną z trzech tradycyjnych „Świętych Gór” Japonii (obok Mount Tate i Mount Haku). Rocznie wspinaczkę podejmuje około 200 tys. osób; na niektórych trasach wprowadzono dzienne limity, by uniknąć przeciążenia szlaków.