Centrolewicowy rząd Albanesego przyjął w styczniu przepisy przewidujące wykup broni, zaostrzenie kontroli przy wydawaniu pozwoleń na broń oraz działania wymierzone w przestępstwa motywowane nienawiścią. Była to odpowiedź na atak, do którego doszło 14 grudnia podczas obchodów Chanuki na plaży Bondi w Sydney, stolicy stanu Nowa Południowa Walia.

Canberra dołącza do programu wykupu broni

Nowa Południowa Walia, najludniejszy stan Australii, jako pierwsza zobowiązała się do realizacji programu, który ma rozpocząć się 2 listopada.

Do programu przystąpi teraz także Australijskie Terytorium Stołeczne (ACT), na którego terenie znajduje się Canberra. Jak powiedział Albanese, celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której „antysemicki atak terrorystyczny, jaki widzieliśmy na Bondi, nie będzie mógł się powtórzyć”.

Czytaj więcej

Nowe fakty o ataku na plaży Bondi. Napastnikami byli ojciec i syn

– Dziękuję rządowi ACT za współpracę, gdy pracujemy nad usunięciem broni z naszych ulic, aby lepiej chronić Australijczyków – powiedział premier.

Według władz na terenie ACT zarejestrowanych jest około 23 tys. sztuk broni palnej, a pozwolenia na jej posiadanie ma ponad 7 tys. osób. Nie poinformowano jeszcze, kiedy program wykupu się rozpocznie.

Zamach na plaży Bondi. Napastnicy mieli legalnie zdobytą broń

O przeprowadzenie ataku na Bondi Beach oskarżono ojca i syna. Według australijskiej policji napastnicy byli inspirowani przez Państwo Islamskie. Podczas zamachu użyli broni palnej dużej mocy, którą uzyskano legalnie. Podejrzany, który przeżył atak, nie przyznał się dotychczas do stawianych mu zarzutów, w tym 15 zarzutów morderstwa.

Czytaj więcej

Strzelanina na plaży Bondi. Kim jest bohater, który mógł uratować nawet setki osób?

Według danych australijskiego rządu w ubiegłym roku w kraju znajdowała się rekordowa liczba 4,1 mln sztuk broni palnej. Planowany program wykupu ma być największą tego typu akcją od 1996 r. Wówczas podobne działania podjęto po masakrze w Port Arthur na Tasmanii, gdzie napastnik zastrzelił 35 osób.