Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką strategię przyjął Kijów, by z pomocą Unii Europejskiej zwiększyć skuteczność mobilizacji
  • Kto, według nowych unijnych regulacji, utraci możliwość wjazdu na teren UE i uzyskania ochrony tymczasowej
  • Na czym polegają planowane zmiany w ustawie o obywatelstwie, które dotkną głównie Ukraińców w Polsce
  • Czym jest „poświadczenie lojalności” i jak może ono w przyszłości pozwolić na odebranie polskiego obywatelstwa

Jeszcze w lipcu Komisja Europejska ogłosi największe od 2022 roku zmiany w dyrektywie o ochronie tymczasowej uchodźców wojennych z Ukrainy. „Rzeczpospolita” poznała szczegóły tych regulacji. Ochronę tymczasową będzie mógł otrzymać obywatel Ukrainy, który będzie posiadał specjalne zaświadczenie o tym, że nie podlega mobilizacji, wydane przez władze swojego kraju. – Prace nad zmianami są na ukończeniu. Polska je popiera – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialny za politykę migracyjną.

Ukraina chce, z pomocą Zachodu, osiągnąć swoje cele jeśli chodzi o mobilizację

Na zmiany zgadzają się państwa Unii – o ograniczenia w przyjmowaniu ukraińskich obywateli Ukrainy w państwach Unii Europejskiej na specjalnych zasadach ochrony tymczasowej (prawa do legalnego pobytu i dostęp m.in. do służby zdrowia, rynku pracy oraz edukacji) na początku czerwca wystąpiła sama Ukraina. To zaskakujący ruch ze strony Kijowa. Blisko rok wcześniej, decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zdjęto bowiem zakaz wyjazdów z kraju młodych Ukraińców w wieku 18-22 lat. Wtedy tłumaczono to tym, że celem jest, by „młodzi Ukraińcy kształcili się za granicą i tam pracowali”. Spowodowało to masowy odpływ młodych Ukraińców do Europy, mimo obowiązującego w kraju stanu wojennego. I tak w ciągu pierwszych trzech miesięcy do Polski z Ukrainy wjechało ponad 121 tys. mężczyzn obywatelstwa ukraińskiego w wieku 18-22 lata. Najwięcej z nich skierowało się do Niemiec. W ciągu zaledwie kilkunastu tygodni aż 50 tys. obywateli Ukrainy wystąpiło o tzw. status ochronny w Polsce.

– Tak, te dwie decyzje mogą być odbierane jako wzajemnie wykluczające, jednak to jest przemyślana strategia prezydenta Zełenskiego, który od dwóch, trzech lat próbuje w ten sposób przerzucić odpowiedzialność za niski pobór na Ukrainie na Zachód, a sam mieć czyste ręce na użytek polityki wewnętrznej – mówi „Rz” Krzysztof Nieczypor, analityk w Zespole Białorusi, Ukrainy i Mołdawii Ośrodka Studiów Wschodnich. Wcześniej władze Kijowa, o czym również pisała „Rz”, chciały by państwa unijne wydawały ukraińskich uciekinierów. - Pobór to temat bardzo trudny i drażliwy społecznie. Władze Kijowa chcą osiągnąć cel, ale niech odium niechęci spadnie na państwa Unii – dodaje Nieczypor.

Władze Ukrainy już wcześniej chciały wymóc na państwach Unii, by deportowały obywateli, którzy uciekli przed mobilizacją płacąc łapówki – w komisjach wojskowych lub na granicach. Z planów tych nic nie wyszło.

W naszym kraju jest obecnie ponad 218 tysięcy ukraińskich mężczyzn ze statusem cudzoziemca UKR w wieku 18-65 lat

Wiceminister Duszczyk potwierdza, że wymogi, które wprowadzi KE, obejmą także Ukrainki. – Ograniczenia, które zaczną obowiązywać, wszystko wskazuje, że jeszcze w lipcu, będą obowiązywać nie tych, którzy już ochronę tymczasową w państwach Unii posiadają, ale tych, którzy chcieliby o nią wystąpić – precyzuje prof. Duszczyk.

Z ochrony tymczasowej w całej Unii korzysta 4,3 mln Ukraińców, najwięcej w Niemczech (1,2 mln) i Polsce (960 tys.) – wynika z danych Eurostatu. Ilu w Polsce jest tych w wieku mobilizacyjnym?

Według rejestru PESEL w naszym kraju jest obecnie ponad 218 tys. mężczyzn ze statusem cudzoziemca UKR w wieku 18-65 lat (stan na 15 czerwca) – podaje „Rzeczpospolitej” Ministerstwo Cyfryzacji. W całej Unii dorośli mężczyźni stanowią 26,6 proc. wszystkich objętych ochroną, a więc ok. 1,15 miliona ukraińskich mężczyzn posiada taki przywilej.

Czytaj więcej

Azyl w Polsce nadużywany do legalizacji pobytu Ukraińców. Poznaliśmy rekordowe statystyki

Dyrektywa ma być przyjęta w lipcu, ale w życie wejdzie dopiero w marcu 2027 r. (to czas obowiązującej ochrony tymczasowej uchodźców wojennych z Ukrainy). 

Co to oznacza dla Polski? Niewiele. – Polska zmieniła już przepisy wobec obywateli Ukrainy, wygaszając specustawę, więc zmiany, jakie chce wprowadzić UE nie mają znaczenia dla naszych krajowych przepisów – podkreśla wiceminister Duszczyk.

Tym bardziej, że dorośli mężczyźni obywatelstwa ukraińskiego próbowali się zabezpieczyć występując o ochronę międzynarodową w naszym kraju. O azyl w Polsce w ubiegłym roku ubiegało się 7 008 obywateli Ukrainy, z czego 4 100 to pełnoletni mężczyźni – podaje nam Urząd do spraw Cudzoziemców. Ochronę w 2025 r. otrzymało 1 518 Ukraińców, w tym 830 mężczyzn. W tym roku (dane na 31 maja) – na 992 wnioski od Ukraińców, 550 zostało złożonych przez mężczyzn w wieku mobilizacyjnym. Ilu ją dostało? Zaledwie 78 osób, w tym 8 dorosłych mężczyzn.

Zmiana polskiej ustawy o obywatelstwie dotknie obywateli Ukrainy

Według informacji „Rzeczpospolitej” MSWiA kończy także prace nad nowelizacją ustawy o obywatelstwie, która w największym stopniu dotknie obywateli Ukrainy. To oni od lat stanowią największą grupę narodowościową występującą o polskie obywatelstwo. Obecnie posiada je już ponad 40 tys. Ukraińców.

Projekt jest oparty na czterech kluczowych zmianach. Pierwsza wydłuży do ośmiu lat wymóg zamieszkania w naszym kraju – nie wiadomo jednak jeszcze, czy zostanie uwzględniony też okres ochrony tymczasowej. Wprowadzony zostanie test naturalizacyjny oparty na rozwiązaniach duńskich – będzie w języku polskim na poziomie B2, a więc cudzoziemiec z automatu będzie musiał płynnie komunikować się i rozumieć złożone teksty. Obejmie m.in. pytania z historii, zasad konstytucyjnych. – Polskie obywatelstwo daje szereg przywilejów, łącznie z możliwością czynnego i biernego prawa wyborczego. Musimy mieć więc pewność, że osoba taka jest zintegrowana z naszym systemem wartości – dodaje wiceszef MSWiA.

Kluczowe będzie jednak „poświadczenie lojalności”, które na koniec całej procedury będzie musiał podpisać cudzoziemiec. Ma być to hak na tych, którzy mogliby wystąpić przeciwko interesom Polski. – Nie będziemy wymagać zrzeczenia się pierwszego obywatelstwa, ale chcemy wprowadzić możliwość weryfikacji takiej osoby pod kątem lojalności wobec naszego państwa. „Poświadczenie lojalności” da nam możliwość odebrania obywatelstwa osobie, która wystąpił przeciwko polskiemu bezpieczeństwu czy interesom, na przykład podejmując się współpracy z wrogami Polski. Obecnie, odebranie raz przyznanego obywatelstwa polskiego jest niemożliwe. Nawet dla osób skazanych za szpiegostwo przeciwko Polsce – mówi Duszczyk. 

Czytaj więcej

Polskie obywatelstwo dla szpiegów i dywersantów? Brakuje furtki do jego odbierania

Mirosław Skórka, prezes Związku Ukraińców w Polsce uważa, że takie „poświadczenie lojalności” może być niekonstytucyjne. – Wprowadza on bowiem coś, co wygląda jak warunkowe obywatelstwo. Zmierzamy w absurdalną stronę o posmaku nacjonalistycznym – ocenia prezes Skórka.