Już od kilku lat taka wypożyczalnia działa na komunalnej nekropolii w Kamieniu Pomorskim. W punkcie darmowego wypożyczania sprzętu, który udostępnia miejscowe Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej(PGK) są grabie, konewki czy zmiotki.
Wszystko jest oznaczone. Na sprzęcie są napisy, że należy on do PKG. - Ludzie korzystają z tego i są zadowoleni. Nie każdy wozi własny sprzęt do sprzątania grobów – usłyszeliśmy od pracowników PGK.
Do tej pory wypożyczalnie, bo są na dwóch komunalnych nekropoliach w samym Kamieniu Pomorskim i w Jarszewie, doskonale się sprawdzają.
– Nie było przypadków kradzieży. Ludzie wszystko zwracają – dodaje pracownica PGK w Kamieniu Pomorskim.
W październiku podobny sprzęt pojawił się na dziewięciu gdańskich cmentarzach komunalnych.
– Uruchomiliśmy te wypożyczalnie, bo nie każdy przychodzi na grób bliskich z potrzebnym sprzętem. Często ludzie przyjeżdżają z innych miast i nie mają jak go ze sobą zabrać – tłumaczy Katarzyna Kaczmarek, rzecznik gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, który zarządza cmentarzami.
A wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak dodaje, że teraz w jego mieście to nie jest problem, bo wszystko można wypożyczyć za darmo.
Grabie, łopatki, konewki i szczotki są ustawione w specjalnych stojakach na cmentarzach: Łostowickim, Św. Franciszka, Sobieszewskim, Salvator Nowy, Św. Ignacego, Srebrzysku, Garnizonowym, Oliwskim i Św. Jadwigi.
Wiceprezydent Grzelak wierzy w uczciwość osób odwiedzających gdańskie nekropolie. - Ufamy, że sprzęt wróci na miejsce i będzie służył kolejnym nawiedzającym cmentarze – dodaje prezydent.
Jak na razie nie doszło do przypadku kradzieży. – Ale zdarzało się, że ludzie próbowali odejść z grabkami, czy łopatą. Pracownicy kwiaciarń, które są przy cmentarzach zwracali im uwagę – opowiada Katarzyna Kaczmarek.
Osoby, które próbowały zabrać sprzęt, tłumaczyły, że... zapomniały oddać. – Nasz sprzęt jest doskonale oznakowany. Jest charakterystyczny, więc trudno go ukraść – mówi urzędniczka.
Zarządca cmentarzy jest tak zadowolony z wypożyczalni, że na wiosnę planuje uruchomienie kolejnych, w innych miejscach na gdańskich nekropoliach.
W tym roku stojaki ze sprzętem ustawiono też na dwóch cmentarzach w Przemyślu. Są na Zasaniu i na Głównym.
– Były już pierwsze przypadki kradzieży. Zniknęły dwa wiaderka, trzy sztuki grabi czy komplety zmiotek – wyliczają pracownicy Przemyskiej Gospodarki Komunalnej.
Dodają, że już proszono straż miejską, by zwracała uwagę na sprzęt. – Mimo kradzieży, nie zlikwidujemy wypożyczalni. Liczymy jednak na uczciwość ludzi – usłyszeliśmy w PGK.