Impreza rozpoczęła się w piątek wieczorem Zawodnicy zaprezentowali się poznaniakom na scenie na Starym Rynku w Poznaniu, a lodową wstęgę przeciął piłą elektryczną prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak oraz prezes firmy Stihl Tomasz Cichoński.

Artyści Teatru Tańca zaprezentowali swoje "Ice Show", a atrakcją wieczoru był koncert zespołu Sound'n'Grace.

Później na Starym Rynku nastąpiła próba bicia rekordu Guinnessa w odśpiewaniu polskiej kolędy "Dzisiaj w Betlejem".

Dziś zwodnicy wezmą udział w konkursie. Na rzeźbiarzy czeka 160 brył lodu o łącznej masie 30 ton. Każdy będzie miał do swojej dyspozycji będzie miał pilarkę elektryczną, frezarkę i dłuta.

Zawodnicy będą musieli odtworzyć jak najbardziej dokładnie zaproponowany przez organizatorów wzór.

W niedzielę rzeźbiarze skupią się na tworzeniu własnych koncepcji. Do tego zadania zawodnicy przystąpią w dwuosobowych drużynach, a na jego wykonanie będą mieć osiem godzin.

Na festiwalu Polskę reprezentuje pochodzący z Poznania Michał Mizuła. - To już 10 edycja festiwalu i dobrze byłoby stanąć na podium. Nie zdradzę jeszcze swojego projektu, który będę rzeźbić, ale powiem, że to połączenie realizmu z fantazją - mówi zawodnik.

Zwycięzcy zostaną ogłoszeni w niedziele o godz. 18. Wtedy wszystkie rzeźby zostaną podświetlone, a poznański Stary Rynek zamieni się w prawdziwą lodową krainę. Poznański festiwal to największa tego typu impreza w Europie.