Obywatele cieszą się z sukcesu Putina

Świat demokratyczny nie ma wątpliwości co do tego, że wybory prezydenckie nie były ani wolne, ani uczciwe. Większość Rosjan uważa inaczej.

Publikacja: 04.04.2024 04:30

Putin z wyborcami w obwodzie twerskim

Putin z wyborcami w obwodzie twerskim

Foto: AFP

Zachód nie pogratulował Władimirowi Putinowi „miażdżącego zwycięstwa” w marcowych wyborach prezydenckich, które tym razem odbywały się nie tylko na terenie anektowanego Krymu, ale też okupowanych częściowo czterech obwodów Ukrainy. Kampanii wyborczej w Rosji towarzyszyła śmierć w łagrze (a wielu uważa, że było to morderstwo) lidera opozycji Aleksieja Nawalnego oraz niedopuszczenie do wyborów jedynego antywojennego kandydata Borysa Nadieżdina.

Niemiecki MSZ nazwał to „pseudowyborami”, a Francja stwierdziła, że „nie spełniały międzynarodowych standardów”. Biały Dom, komentując wynik marcowych wyborów, mówił, że „nie były ani wolne, ani uczciwe”. Polski MSZ również uznał, że „wybory” Putina nie były legalne i demokratyczne.

Rosjanie we władzy Putina. Wciąż szczęśliwi

Wygląda jednak na to, że większość Rosjan uważa inaczej. Wynika to z najnowszego badania przeprowadzonego przez Centrum Lewady. To jedyny niezależny ośrodek działający obecnie w Rosji, który przez władze jest uznany za „agenta zagranicznego”. Z opublikowanego we wtorek sondażu wynika, że 59 proc. Rosjan deklaruje „całkowite zadowolenie” z wyniku marcowych wyborów. Z kolei 27 proc. ankietowanych przyznaje, że są „raczej zadowoleni”. Niezadowolenie deklaruje co dziesiąty Rosjanin, a zaledwie 4 proc. wybrało opcję „nie mam zdania w tej sprawie”.

Czytaj więcej

Milczący protest czy walka zbrojna? Rosyjska opozycja podzielona

Zdecydowana większość respondentów (78 proc.) twierdzi, że wybory Putina były „uczciwe”. Przeciwnego zdania jest 14 proc. Rosjan, a reszta odmówiła odpowiedzi na to pytanie. 80 proc. ankietowanych zadeklarowało, że głosowało na urzędującego przywódcę (CKW twierdzi, że Putin otrzymał 87,2 proc. głosów), zaledwie 9 proc. Rosjan w rozmowie z ankieterami wybrało opcję „nie pamiętam”. Pozostali twierdzą, że głosowali na innych kandydatów, a tylko 1 proc. przyznaje się do psucia kart do głosowania.

Czego Rosjanie się spodziewają po „zwycięstwie” Władimira Putina? Aż 76 proc. Rosjan liczy na to, że kolejna jego kadencja przyniesie „pozytywne zmiany w ich życiu”.

Rosjanie wybrali Putina. Stan „totalnej obojętności”?

– Myślę, że ponad połowa Rosjan znajduje się w stanie totalnej obojętności. Mam wrażenie, że większość społeczeństwa zapadła w śpiączkę. Nie mam wątpliwości co do tego, że marcowe wybory z taką konkurencją Putin wygrałby nawet bez fałszowania. Nie wierzę w to, że w najbliższych latach dojdzie tu do jakichś przemian. Zbyt mało Rosjan chce walczyć o przemiany demokratyczne – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z działaczy opozycji w Petersburgu, który pragnie zachować anonimowość. – Wielu ludzi jest opętanych przez propagandę i popiera politykę Putina wobec Ukrainy i Zachodu – uważa.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Prezydent, dyktator, zbrodniarz? Kim jest dla nas Putin

Wśród rosyjskich emigrantów politycznych można usłyszeć opinie, że Rosjanie w warunkach wojny i nieustających represji boją się uczciwie odpowiadać na pytania podczas sondaży i nie wierzą nawet niezależnemu od władz Centrum Lewady. – Pewnie 10–15 proc. Rosjan rzeczywiście się boi odpowiadać. Reszta niczego się nie boi i naprawdę tak myśli. Rosja musiałaby przejść długi proces, do wymiany jest nie tylko Putin, ale całe elity państwa rosyjskiego. I, rzecz jasna, musiałyby powrócić wolne media – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Władimir Ponomariow, który w Polsce reprezentuje opozycyjny rosyjski Zjazd Deputowanych Ludowych.

Jak twierdzi, Europa powinna wspierać przeciwników Putina i walczące po stronie Ukrainy rosyjskie formacje ochotnicze, by „przebudzić rosyjskie społeczeństwo”. – Przeciętny Rosjanin uważa, że wokół niego nic się nie dzieje. Trwa intensywny wzrost gospodarczy kosztem przetargów na potrzeby wojska. Wynagrodzenia są przelewane, większość nie odczuwa wojny. Mówiąc o większości, myślę o mniej więcej 60 proc. Rosjan. To ludzie, którzy akceptują politykę i propagandę Kremla – dodaje.

Zachód nie pogratulował Władimirowi Putinowi „miażdżącego zwycięstwa” w marcowych wyborach prezydenckich, które tym razem odbywały się nie tylko na terenie anektowanego Krymu, ale też okupowanych częściowo czterech obwodów Ukrainy. Kampanii wyborczej w Rosji towarzyszyła śmierć w łagrze (a wielu uważa, że było to morderstwo) lidera opozycji Aleksieja Nawalnego oraz niedopuszczenie do wyborów jedynego antywojennego kandydata Borysa Nadieżdina.

Niemiecki MSZ nazwał to „pseudowyborami”, a Francja stwierdziła, że „nie spełniały międzynarodowych standardów”. Biały Dom, komentując wynik marcowych wyborów, mówił, że „nie były ani wolne, ani uczciwe”. Polski MSZ również uznał, że „wybory” Putina nie były legalne i demokratyczne.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Masowe protesty na Wyspach Kanaryjskich. Mieszkańcy do turystów: "Szanujcie nasz dom"
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Społeczeństwo
Nowy Jork. Przed sądem, gdzie trwa proces Trumpa, podpalił się mężczyzna
Społeczeństwo
Aleksander Dugin i faszyzm w rosyjskim szkolnictwie wyższym
Społeczeństwo
Dubaj pod wodą. "Spadło tyle deszczu, ile pada przez cały rok"
Społeczeństwo
Kruszeje optymizm nad Dnieprem. Jak Ukraińcy widzą koniec wojny?