Zdaniem ministra kraj osiągnął punkt, w którym przyjmowanie większej liczby imigrantów w ramach świadomej polityki nie jest już wyborem, lecz koniecznością, ponieważ "w innym przypadku państwu grozi wymarcie".

Minister: Korei Południowej grozi los wymarłego państwa

- Mamy już za sobą etap zastanawiania się czy przyjmować politykę imigracyjną czy nie - powiedział Han w czasie spotkania polityków partii rządzącej w parlamencie.

- Korei Południowej grozi los wymarłego państwa w związku z kryzysem demograficznym, jeśli nie przyjmiemy takiej polityki - dodał.

Administracja prezydenta Yoon Suk-yeola zamierza uruchomić nową agencję rządową, która miałaby zajmować się polityką migracyjną.

Han wyjaśnił, że nowa polityka migracyjna nie musi przekładać się jedynie na przyjmowanie większej liczby cudzoziemców.

- Chodzi o uważniejsze monitorowanie tego, kogo należy przyjmować, poprzez zastosowanie dokładnych kryteriów i bardziej zdecydowane podejście do nielegalnej imigracji - podkreślił.

- Kwintesencją środków zaradczych w kwestii kryzysu demograficznego jest poprawa wskaźników urodzeń w połączeniu z nową polityką imigracyjną - podsumował.

Korea Południowa z rekordowo niską dzietnością

Dzietność w Korei Południowej należy do najniższych na świecie.

W trzecim kwartale 2023 roku dzietność w Korei Południowej utrzymywała się na poziomie 0,7, najniższym w historii. Jak pisze "Korea Times" biorąc pod uwagę dotychczasowe trendy, w czwartym kwartale dzietność będzie prawdopodobnie jeszcze niższa - i osiągnie rekordowo niski poziom 0,6.

Liczba mieszkańców Korei Południowej zmniejsza się nieprzerwanie od 47 miesięcy (od listopada 2019 roku).