Mężczyzna wszedł na pomnik smoleński i groził wysadzeniem się w powietrze. Został obezwładniony

W sobotę rano na Pomnik Ofiar Tragedii Katastrofy Smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie wszedł niezidentyfikowany mężczyzna. Plac i okolice zostały zablokowane przez policję. Wskutek działań policyjnego negocjatora udało się sprowadzić mężczyznę na dół.

Aktualizacja: 14.10.2023 14:14 Publikacja: 14.10.2023 12:07

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku w Warszawie

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku w Warszawie

Foto: Adrian Grycuk/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Poland

Mężczyzna miał na sobie plecak, w ręku trzymał niezidentyfikowany przedmiot. Zagroził, że się wysadzi w powietrze.

Zdjęcie z incydentu w mediach społecznościowych umieściła jako pierwsza Sarah Rainsford, dziennikarka BBC, która znajduje się w pobliżu hotelu Sofitel Warsaw Victoria. Dziennikarka informuje, że policja zabroniła gościom hotelowym opuszczać budynek. Ostrzeżono ich, że „ten człowiek może być potencjalnie bardzo niebezpieczny”.

Zdjęcia i nagranie z miejsca zdarzenia opublikował również Hubert Biskupski, zastępca redaktora naczelnego "Super Expressu":

Zdjęcia z okolic Placu Piłsudskiego publikował w mediach społecznościowych także Marcin Terlik, dziennikarz Onetu:

— Czynności policjantów trwają, teren przyległy został wyłączony — poinformowała Gazetę Wyborczą podkomisarz Małgorzata Wersocka z Komendy Stołecznej Policji.

Z powodu zamknięcia placu i okolicznych ulic, autobusy komunikacji miejskiej linii linii 106, 111, 116, 128, 175, 178, 180, 222, 503, 518 są kierowane objazdami.

Policja jest na Placu Piłsudskiego, blokuje wstęp do Ogrodu Saskiego oraz przyległe ulice. Świadkowie relacjonowali, że na miejscu byli antyterroryści i policyjny negocjator. W kierunku pomnika został wysłany saperski robot na gąsienicach.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji podinspektor Sylwester Marczak ostrzegał, by pod żadnym pozorem nie zbliżać się do miejsca incydentu.

Po godz. 13 podinspektor Marczak przekazał Onetowi: "Wciąż trwają negocjacje. Na miejscu jest samochód opancerzony Tur. Negocjatorzy rozmawiają z mężczyzną przez tubę. Na tym etapie nie zdradzamy treści rozmowy, ani czego żąda mężczyzna".

Po kilku godzinach policyjnej operacji, negocjatorowi udało się przekonać mężczyznę do zejścia na dół. Został obezwładniony i zatrzymany przez policję.

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku upamiętnia 96 ofiar katastrofy prezydenckiego Tu-154M w Smoleńsku z 10 kwietnia 2010 roku. Pomnik został zrealizowany przez Komitet Społeczny Budowy Pomników: Śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku według projektu artysty rzeźbiarza Jerzego Kaliny. Pomnik został odsłonięty 10 kwietnia 2018.

Kształt pomnika nawiązuje do trapu samolotu, samolotowego statecznika oraz katafalku. Składa się z części podziemnej o głębokości 2 m, symbolizującej „doły śmierci” w Katyniu, przykrytej szklanym stropem. Nadziemna część pomnika ma 6 metrów wysokości. Na jego ścianie czołowej wyryte są nazwiska 96 ofiar tragedii smoleńskiej w kolejności alfabetycznej. 

Mężczyzna miał na sobie plecak, w ręku trzymał niezidentyfikowany przedmiot. Zagroził, że się wysadzi w powietrze.

Zdjęcie z incydentu w mediach społecznościowych umieściła jako pierwsza Sarah Rainsford, dziennikarka BBC, która znajduje się w pobliżu hotelu Sofitel Warsaw Victoria. Dziennikarka informuje, że policja zabroniła gościom hotelowym opuszczać budynek. Ostrzeżono ich, że „ten człowiek może być potencjalnie bardzo niebezpieczny”.

Pozostało 82% artykułu
Społeczeństwo
Prawo jazdy do weryfikacji. Ilu cudzoziemców ma lewy dokument?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Społeczeństwo
Bąkiewicz twierdzi, że z obrazu Matejki usunięto Maryję. Nigdy jej na nim nie było
Społeczeństwo
Brud, bakterie i przeterminowana żywność. Sanepid skontrolował nadmorskie lokale
Społeczeństwo
Bezpieczniej w taxi z aplikacji. Radykalny spadek napaści seksualnych
Społeczeństwo
Grudziądz: W sekretariacie prezydenta doszło do incydentu. Zatrzymano 41-latka