Francja: Szósta noc zamieszek. Babcia zabitego nastolatka apeluje o zakończenie protestów

Babcia 17-letniego Nahela M., nastolatka, który zginął w czasie policyjnej kontroli zastrzelony przez policjanta, oświadczyła, że chciałaby, aby zamieszki wywołane we Francji śmiercią jej wnuka zakończyły się.

Aktualizacja: 03.07.2023 10:20 Publikacja: 03.07.2023 05:23

Do zamieszek dochodzi m.in. w Marsylii

Do zamieszek dochodzi m.in. w Marsylii

Foto: AFP

We Francji od sześciu nocy dochodzi do zamieszek wywołanych śmiercią nastolatka. W nocy z niedzieli na poniedziałek porządku we francuskich miastach pilnowało łącznie ok. 45 tys. funkcjonariuszy policji - poinformował szef MSW, Gerald Darmnin.

W czasie protestów demonstranci podpalają samochody, plądrują sklepy i atakują budynki lokalnych władz oraz komisariaty policji. Zaatakowany został m.in. dom burmistrza podparyskiego miasteczka L'Haÿ-les-Roses - w czasie ataku w środku spała żona i dwójka małych dzieci burmistrza.

Czytaj więcej

Zamieszki we Francji: Uczestnicy wjechali samochodem w dom burmistrza. Ranna rodzina

Zamieszki we Francji. Babcia Nahela M. prosi: Przestańcie

Prezydent Francji, Emmanuel Macron, przełożył zaplanowaną wcześniej wizytę w Niemczech, w związku z kryzysem wywołanym zamieszkami. W poniedziałek Macron ma spotkać się z przywódcami partii zasiadających w parlamencie oraz z ponad 220 burmistrzami miast i miasteczek, w których doszło do zamieszek po śmierci Nahela M.

Czytaj więcej

Emmanuel Macron liczy na uspokojenie protestów

MSW poinformowało, że w czasie zamieszek do których doszło po sobotnim pogrzebie Nahela w podparyskim Nanterre, aresztowano 719 osób - mniej niż po piątkowych zamieszkach (1 311) i po czwartkowych protestach (875). Po zamieszkach w nocy z niedzieli na poniedziałek zatrzymano niespełna 50 osób.

Władze przestrzegają jednak, że mniejsza liczba aresztowanych nie oznacza, że nastroje się uspokajają.

719

Tyle osób aresztowano po protestach, które przetoczyły się przez Francję w sobotnią noc

- Jest mniej zniszczeń, ale pozostajemy zmobilizowani w nadchodzących dniach. Jesteśmy bardzo skupieni, nikt nie ogłasza zwycięstwa - oświadczył komendant paryskiej policji, Laurent Nunez.

Tymczasem babcia Nahela, Nadia, oświadczyła, że uczestnicy zamieszek wykorzystują śmierć jej wnuka jako pretekst do siania spustoszenia, podczas gdy jej rodzina pragnie spokoju.

- Wzywam ich, aby przestali - powiedziała na antenie BFM TV.

- Nahel nie żyje. Moja córka jest stracona... nie ma już w niej życia - dodała.

Zamieszki we Francji: Najpoważniejszy kryzys od protestów ruchu "Żółtych kamizelek"

Zamieszki po śmierci 17-latka to najpoważniejsze protesty społeczne we Francji od czasu protestów ruchu "Żółtych Kamizelek" pod koniec 2018 roku. Wówczas protesty miały tło ekonomiczne.

Od początku roku we Francji dochodziło też do protestów w związku z forsowaną przez Macrona i francuski rząd reformą wieku emerytalnego, podnoszącą wiek przejścia na emeryturę z 62 do 64 lat. W połowie kwietnia, w związku z protestami przeciwko reformie i strajkami przetaczającymi się przez kraj, Macron dał sobie 100 dni na doprowadzenie do pojednania i ponowne zjednoczenie podzielonego kraju - przypomina Reuters.

W nocy z niedzieli na poniedziałek do najpoważniejszych rozruchów doszło w Marsylii, gdzie policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć uczestników zamieszek. W kilku punktach w mieście doszło do starć protestujących z policją.

Do zamieszek doszło też w Paryżu, Nicei i Strasburgu. W Paryżu sześć budynków miało zostać uszkodzonych, a w starciach z protestującymi rannych zostało pięciu policjantów.

We Francji od sześciu nocy dochodzi do zamieszek wywołanych śmiercią nastolatka. W nocy z niedzieli na poniedziałek porządku we francuskich miastach pilnowało łącznie ok. 45 tys. funkcjonariuszy policji - poinformował szef MSW, Gerald Darmnin.

W czasie protestów demonstranci podpalają samochody, plądrują sklepy i atakują budynki lokalnych władz oraz komisariaty policji. Zaatakowany został m.in. dom burmistrza podparyskiego miasteczka L'Haÿ-les-Roses - w czasie ataku w środku spała żona i dwójka małych dzieci burmistrza.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Niedźwiedź zaatakował mężczyznę zbierającego jagody. „To kolejny taki przypadek”
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Społeczeństwo
W wieku 94 lat zmarł komik Bob Newhart. Nigdy nie przeszedł na emeryturę
Społeczeństwo
Copa America. Generalny sprawdzian przed mundialem wyjątkowo nieudany
Społeczeństwo
Rumunia: Niedźwiedź zabił 19-latkę. Podwojono liczbę zwierząt do odstrzału
Społeczeństwo
Bangkok: W luksusowym hotelu znaleziono ciała sześciorga obcokrajowców