O tym, że obecne przepisy aborcyjne zdecydowanie stanowią potencjalne  zagrożenie dla życia i zdrowia kobiet w ciąży uważa 57,6 proc. ankietowanych. Dla kolejnych 14,7 proc. "raczej" stanowią zagrożenie.

Łącznie dostrzega je 72,3 proc. ankietowanych.

Czytaj więcej

Podziemna aborcja na celowniku

Przeciwnego zdania jest tylko 12,2 proc. badanych, przy czy "zdecydowanie" zagrożenia nie zauważa 8,4 proc.

15,5 proc. respondentów nie ma zdania na ten temat.

Z badań wynika także, że obecne przepisy są postrzegane jako zagrożenie częściej przez mężczyzn (83 proc.) niż przez kobiety (60 proc.). 

Oceny prawa aborcyjnego wśród wyborców opozycji są zdecydowane - tylko 3 proc. ankietowanych z tej grupy nie widzi zagrożenia w przepisach aborcyjnych, 86 proc. jest przeciwnego zdania.

Czytaj więcej

Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzuca skargę na polskie prawo aborcyjne

Sympatycy strony rządzącej są bardzo podzieleni. 39 proc. zgadza się, że obecne przepisy stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia kobiet w ciąży, 33 procent ma odmienne zdanie, a pozostali zdania nie mają wcale.

Na prezentowane wyniki nie pozostają bez wpływu ostatnie - kolejne - przypadki problemów kobiet ciężarnych. W szpitalu w Nowym Targu 24 maja zmarła 33-letnia kobieta w 20 tygodniu ciąży, której mimo odejścia wód płodowych lekarze odmówili wywołania poronienia. Kobieta zmarła w wyniku sepsy. Trwa śledztwo w tej sprawie.

Czytaj więcej

Kaja Godek walczy z PiS

W kolejnym szpitalu, w Bydgoszczy, lekarze przez 21 dni czekali na obumarcie płodu u 32-letniej kobiety, matki rocznego chłopca, która, przerażona doniesieniami o śmierci ciężarnej w Nowym Targu, zwróciła się o pomoc do mediów.

Według ostatnich informacji lekarze w bydgoskim szpitalu zdecydowali się na przerwanie ciąży poprzez cesarskie cięcie.