Fatalna pomyłka przydarzyła się Askern Medical Practice w Doncaster.
BBC, które opisało historię, pod koniec grudnia, cytuje Sarah Hargreaves, pacjentkę przychodni, która czekała na wyniki badań, gdy otrzymała informację, że ma złośliwego raka płuc. Dopiero później dowiedziała się, że był to błąd przychodni. Kobieta twierdzi, że po otrzymaniu pierwszej informacji "załamała się".
Czytaj więcej
Dwie trzecie mieszkańców Wysp chce nowego referendum w sprawie członkostwa w Unii. 54 proc. głosowałoby za powrotem do UE.
Przychodnia ma blisko 8 tysięcy pacjentów.
Pierwotny SMS, wysłany do pacjentów przed świętami informował o "agresywnym raku płuc z przerzutami".
W SMS-ie pojawiła się sugestia, by wypełnić formularz DS1500, który pozwala na przyznanie osobom śmiertelnie chorym określonych świadczeń.
Pacjentka poczuła się "bardzo zaniepokojona" SMS-em w związku z tym, że wielu członków jej rodziny przechodziło ostatnio badania w związku z dolegliwościami w obrębie klatki piersiowej
Kilka godzin później pacjenci kliniki otrzymali SMS z wyjaśnieniami, że w rzeczywistości przychodnia chciała życzyć pacjentom wesołych świąt Bożego Narodzenia.
Sarah Hargreaves relacjonuje, że niedawno usuwano jej znamię i czekała na wyniki biopsji, gdy otrzymała informacje od przychodni. Gdy zaczęła do niej dzwonić, nie była w stanie skontaktować się z nikim, kto mógłby udzielić jej dodatkowych informacji w związku z SMS-em.
Inna pacjentka poczuła się "bardzo zaniepokojona" SMS-em w związku z tym, że wielu członków jej rodziny przechodziło ostatnio badania w związku z dolegliwościami w obrębie klatki piersiowej. Kiedy nie była w stanie dodzwonić się do przychodni, poszła do niej i na miejscu spotkała sześć innych osób, które otrzymały informację, że mają złośliwego raka płuc.