Izba Reprezentantów przyjęła ustawę stosunkiem głosów 259 do 169, co oznacza, że do demokratów dołączyło 39 republikanów.

Przyjęcie ustawy spotkało się z aplauzem członków izby.

Chociaż ustawa nie ustanawia ogólnopaństwowego wymogu, zgodnie z którym wszystkie stany muszą zalegalizować małżeństwa osób tej samej płci, wymaga od poszczególnych stanów uznania legalnego małżeństwa innego stanu.

Czytaj więcej

Republikańskie rozczarowanie w wyborach do Kongresu

Ustawa, zwana ustawą o szacunku dla małżeństwa, przeszła w zeszłym tygodniu przez Senat stosunkiem głosów 61 do 36. Ustawę poparli wszyscy członkowie klubu demokratów w Senacie i 12 republikanów.

Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi napisała w artykule opublikowanym w "The Washington Post", że jest „uszczęśliwiona”, że jednym z ostatnich projektów ustaw, które pomoże uchwalić przed odejściem z funkcji, będzie ustawodawstwo chroniące małżeństwa osób tej samej płci w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj więcej

Indiana pierwszym stanem USA z niemal całkowitym zakazem aborcji

„Tak jak zaczynałem swoją karierę walcząc o prawa społeczności LGBTQ, jestem uszczęśliwiona, że jednym z ostatecznych projektów ustaw, które podpiszę jako mówca, będzie ustawa o szacunku dla małżeństwa: zapewnienie, że rząd federalny nigdy więcej nie stanie nikomu na drodze do poślubienia osoby, którą kocha” – napisała w artykule.

Prezydent Joe Biden pochwalił uchwalenie przez Senat ustawy. "Milionom Amerykanów ta ustawa zapewni ich prawa i ochronę, do których uprawnione są pary LGBTQI+ i międzyrasowe oraz ich dzieci” - napisał Biden w oświadczeniu.

Dodał, że nie może się doczekać, aż dokument trafi do Białego Domu, gzie "szybko i z dumą ją podpisze".

Nacisk na głosowanie nad ustawą federalną chroniącą małżeństwa osób tej samej płci szybko nabrał rozpędu po tym, jak w czerwcu Sąd Najwyższy uchylił swoją przełomową decyzję w sprawie Roe przeciwko Wade, co spowodowało wycofanie federalnego prawa dopuszczającego aborcję.  Od czasu tej decyzji każdy stan ustanawia w tej sprawie własne prawo.

Werdykt Sądu Najwyższego wzbudził obawy, że może w przyszłości uchylić także swoja decyzję Obergefell przeciwko Hodges z 2015 r., która utorowała drogę dla małżeństw osób tej samej płci w całym kraju.

Sąd Najwyższy rozpatruje obecnie sprawę, która dotyczy kwestii praw osób LGBTQ i wolności religijnej. Kilku konserwatywnych członków Sądu Najwyższego wydaje się uznawać argumenty grafika, który chce założyć stronę internetową, ale nie chce pracować z parami tej samej płci.

Konserwatywni sędziowie spojrzeli na tę sprawę przez pryzmat wolności słowa i zasugerowali, że artysta lub osoba tworząca spersonalizowany produkt nie może zostać zmuszona przez rząd do wyrażenia przesłania, które narusza jej przekonania religijne.