Po eksplozji, która miała miejsce około godziny 14.00 czasu lokalnego, wybuchł pożar. Władze podkreśliły jednak, że około godziny 16.00 sytuacja została opanowana. Prefektura regionu Dordogne poinformowała w oświadczeniu, że w wyniku zdarzenia osiem osób zostało rannych. Ciężko ranny pracownik fabryki został przetransportowany helikopterem do szpitala w Bordeaux. 

Na miejscu katastrofy z pożarem walczyło ponad 60 strażaków - podaje francuska telewizja BFMTV. Pojawiło się także pięć ambulansów oraz dwa śmigłowce medyczne. Władze zadecydowały o ewakuacji mieszkańców dzielnicy, znajdującej się w pobliżu zakładów. 

Czytaj więcej

Chiński myśliwiec spadł na dom. Jest ofiara

Jak powiedział w rozmowie z agencją Reutera burmistrz Bergerac, Jonathan Priolead, „władze nie wiedzą jeszcze, co spowodowało wybuch”. Służby poinformowały jednak, że do eksplozji doszło w budynku, w którym składowano ok. 2 tony silnie wybuchowej nitrocelulozy. 

Fabryka, w której doszło do eksplozji, zajmuje się produkcją wojskowych materiałów wybuchowych i paliw oraz materiałów wybuchowych do użytku cywilnego. Zakład klasyfikuje się jako taki, w którym katastrofa może stanowić poważne zagrożenie dla otoczenia. 

Czytaj więcej

Katastrofa wojskowego samolotu w Kalifornii. Wojsko zaprzecza, by przewoził niebezpieczne substancje