Kierowcy ciężarówek, sprzeciwiający się przymusowi szczepień na COVID-19 dla kierowców regularnie przekraczających granicę z USA, od blisko trzech tygodni blokują ulice w centrum Ottawy.
W poniedziałek premier Kanady Justin Trudeau ogłosił, że rząd federalny - po raz pierwszy w historii kraju - skorzysta z uprawnień przewidzianych w ustawie o sytuacjach nadzwyczajnych, aby zakończyć protesty "Konwoju Wolności", w tym blokadę ulic w stolicy i przejść granicznych z USA.
Czytaj więcej
Premier Kanady Justin Trudeau ogłosił, że rząd federalny - po raz pierwszy w historii kraju - skorzysta z uprawnień przewidzianych w ustawie o sytu...
"Konwój Wolności" początkowo był protestem przekraczających granice z USA kierowców ciężarówek przeciw obowiązkowi szczepień na COVID-19 lub poddawania się kwarantannie, przerodził się w protest przeciw narzucanym przez władze restrykcjom covidowym i polityce rządu Justina Trudeau w związku z koronawirusem.
Uczestnicy protestu początkowo blokowali ulice Ottawy w pobliżu parlamentu i innych rządowych budynków, a z czasem zaczęli blokować również przejścia na granicy Kanady z USA.
Nie nadużyłem gościnności. Opłaciłem ją swoimi podatkami
We wtorek do dymisji podał się komendant policji w Ottawie, któremu zarzucano zbytnią pobłażliwość wobec protestujących.
P.o. komendant policji w Ottawie, Steve Bell, w czasie spotkania z dziennikarzami oświadczył, że policja "przygotowuje plany i zamierza pilnie podjąć działania", których celem będzie usunięcie protestujących z ulic miasta.
Bell zaapelował przy tym od osób, które "biorą udział w nielegalnym proteście". - Jeśli chcecie opuścić (Ottawę) na swoich warunkach, teraz jest czas, aby to zrobić - oświadczył.
W czwartek wieczorem policjanci dokonali pierwszych aresztowań. Aresztowano m.in. dwoje głównych organizatorów protestu - Chrisa Barbera i Tamarę Lich.
- Nigdzie się nie wybieram - oświadczył Patrick King, jeden z organizatorów protestów. - Nie nadużyłem gościnności. Opłaciłem ją swoimi podatkami - dodał.
Policja zapowiedziała, że ograniczy dostęp do centrum Ottawy. Wokół rządowych budynków w stolicy pojawiły się barierki.
- Jeśli policja będzie eskalować, my nie będziemy eskalować - mówi Chris Dacey, który uczestniczy w proteście od 28 stycznia. - Nigdzie nie pójdziemy, dopóki premier z nami nie rozmawia - dodaje.
Przed parlamentem w Ottawie wciąż parkuje ok. 400 pojazdów, które paraliżują ruch w centrum stolicy Kanady.
- Blokady i okupacja są nielegalne. Są zagrożeniem dla naszej gospodarki, dla relacji z partnerami handlowymi, dla łańcuchów dostaw i dostępności podstawowych dóbr, takich jak leki czy żywność. Są zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego - mówił w czwartek Trudeau.