Redakcja "Demokraatti" ogłosiła, że zapewni wszystkim czytelnikom darmowy dostęp do elektronicznej wersji najnowszego wydania tygodnika, ponieważ Posti nie jest w stanie ustalić gdzie znajduje się 10 tysięcy egzemplarzy gazety, które miały zostać dostarczone do jej prenumeratorów.
O zagubieniu nakładu gazety przez pocztę poinformował redaktor naczelny tygodnika Mikko Salmi. Według niego nie jest jasne co stało się z wydaniem. Zapewnił, że egzemplarze zostały przekazane poczcie przez redakcję, a ich dalszy los jest nieznany.
"Uwierzcie, albo nie, ale Posti zgubiło ponad 10 tysięcy egzemplarzy 'Demokraatti'. Przepraszamy naszych czytelników" - oświadczył.
Zdaniem redakcji "Demokraatti" poczta bezskutecznie poszukiwała dostarczonych jej egzemplarzy gazety przez cały dzień.
Tymczasem przedstawiciel Posti, Timo Anttila wyraził zdziwienie z powodu zarzutów stawianych poczcie przez Salmiego. Zapewnił, że gazeta trafiła do centrum logistycznego Posti i jest obecnie sortowana - mało tego, część egzemplarzy miała już trafić do czytelników.
- Nie wiem skąd wzięły się te pogłoski. To nieprawda, że gazeta zaginęła - podkreślił Anttila w rozmowie z serwisem Yle.fi. Przyznał jednocześnie, że z powodu awarii sprzętu w centrum Posti w Helsinkach niektóre egzemplarze gazety mogły być dostarczone później niż zazwyczaj.
- Ale są rozprowadzane - dodał. - Zapewniam, że wielu prenumeratorów otrzyma wydanie tygodnika już dzisiaj, ale nie mogę jednoznacznie stwierdzić jaki wpływ na dystrybucję całości będą miały opóźnienia, do których doszło - zaznaczył.