W kwietniu Szagiewa umieściła na Instagramie zdjęcie na którym karmi piersią syna. Na zdjęciu młoda kobieta jest niemal naga co sprawiło, że wielu internautów oskarżyła ją o "niemoralne zachowanie". Ostatecznie Szagiewa usunęła zdjęcie - ale od tego czasu umieściła wiele kolejnych, na których widać jak karmi dziecko piersią.
Zdjęcie, które wywołało kontrowersje, było opatrzone komentarzem "będę karmiła moje dziecko kiedykolwiek i gdziekolwiek ono będzie tego potrzebować".
W rozmowie z BBC Szagiewa broni decyzji o umieszczeniu tego zdjęcia w sieci. Jej zdaniem oburzenie wywołała kultura, w której przeseksualizowuje się kobiece ciało, a nie samo zdjęcie.
- Ciało, które mi dano, nie jest wulgarne, jest funkcjonalne - powiedziała 20-latka.
- Jego celem jest zaspokajanie fizjologicznych potrzeb dziecka, a nie seksualizacja - dodała.
Szagiewa stwierdziła też, że karmiąc dziecko piersią "daje mu najlepsze co może dać". - Opieka nad dzieckiem jest dla mnie ważniejsza niż to, co powiedzą o mnie ludzie - podsumowała.
Kobieta przyznała jednocześnie, że zdjęcie nie spodobało się jej ojcu, prezydentowi Kirgistanu Ałmazbekowi Atambajewowi, a także jej matce.
- Nie podobało im się, ale to zrozumiałe, bo młodsze pokolenie jest mniej konserwatywne niż ich ojcowie - wyjaśniła.
Szagiewa znana jest ze swoich postępowych poglądów. Jej dziecko przyszło na świat sześć miesięcy po jej ślubie z obywatelem Rosji. Kobieta i jej mąż są wegetarianami - co jest bardzo rzadkie w społeczeństwie, w którym tradycyjne potrawy opierają się na mięsie.