Według Jacka Ozdoby, reklama wypełnia znamiona art. 133 kodeksu karnego, który mówi "kto publicznie znieważa naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

- To nie jest zwykła pomyłka jakiejś agencji PR-owskiej, tylko dywersja wobec narodu polskiego. Działanie miało na celu wprowadzenie poruszenia największych sfer godności i świętości narodu, czyli Powstania Warszawskiego, dla zysku firmy. Wpłacanie 500 tysięcy to może być kropla w morzu zysków – powiedział Ozdoba w Polskim Radiu 24.

Według radnego, Tiger wpisał się w "erę firm, które urządzają antypolską zabawę". Jego zdaniem powinna się ona skończyć.

- Powinniśmy wyciągnąć wnioski na przyszłość. Zabiegi PR-owe firm są robione w celach zysku - dodał.

Na grafice zamieszczonej w dniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego na profilu Instagramowym firmy, znajdował się wyciągnięty środkowy palec z zawiniętą na nim czerwoną kokardą. Widoczny był także napis: "1 sierpnia dzień pamięci" oraz: "Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie!". Pod wpisem znalazły się negatywne komentarze na temat przedstawionych na nim treści, a wpis został usunięty.

Wczoraj Maspex, właściciel marki Tiger, zapowiedział, że instagramowy profil napoju zostanie usunięty. Wcześniej za wpisy przeprosił prezes Maspexu Krzysztof Pawiński, a firma wpłaciła 500 tys. zł na konto Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.