Jutro, w Święto Wojska Polskiego, narodowcy organizują "III Marsz Zwycięstwa Rzeczpospolitej", który ma uczcić " wielkich bohaterów, którzy w 1918 roku wywalczyli dla Polski niepodległość, a w 1920 powstrzymali bolszewicką nawałę".
Blokadę marszu zapowiedzieli Obywatele RP i Ogólnopolski Strajk Kobiet. Obywatele RP dziś skierowali do prezydent Warszawy list w tej sprawie.
W liście przesłanym mediom Obywatele RP stwierdzają, że w Polsce nastąpił wzrost postaw faszystowskich, czego przyczyną jest bierność władz, również na szczeblu samorządowym oraz pobłażliwość policji i urzędników.
Obywatele z uznaniem wyrażają się o wezwaniu do delegalizacji ONR, które Hanna Gronkiewicz-Waltz skierowała do Zbigniewa Ziobry, ale, jak zauważają, nie nastąpiły po nim żadne konkretne działania.
"Brak działania i bierność są faktycznymi sprzymierzeńcami faszyzmu. Brunatna zaraza już się rozprzestrzeniła. Praktycznie codziennie dochodzi do incydentów na tle rasistowskim, homofobicznym, antysemickim i ksenofobicznym. Brak sprzeciwu wobec takich postaw ułatwia rozwój organizacji faszystowskich. Chuligani ukrywający swoją ksenofobię pod przykrywką patriotyzmu czują się bezkarni" - czytamy w liście Obywateli RP.
Autorzy listu domagają się, żeby jutrzejszy marsz narodowców był monitorowany przez pracowników Urzędu Miasta i w przypadku złamania prawa, prezydent Warszawy rozwiąże zgromadzenie.
Jak podkreślają, "marsze faszystów z ONR czy Młodzieży Wszechpolskiej praktycznie zawsze łamią przepisy ustaw karnych" poprzez "rzucanie butelkami, nawoływanie do popełnienia przestępstwa, publiczne propagowanie faszyzmu". Dlatego zapowiadają, że jeśli i tym razem dojdzie do złamania prawa, a zgromadzenie nie zostanie rozwiązane, Obywatele RP i Ogólnopolski Strajk Kobiet będą je blokować.