W artykule AFP, którą opublikowało już kilka portali, Wanat twierdzi, że została zwolniona na krótko przed dojściem Prawa i Sprawiedliwości za odmowę zwolnienia pracownika, postrzeganego jako feministę i osobę sympatyzującą z lewicą.
We wrześniu 2015 roku Ewa Wanat została zwolniona z RDC za - jak deklarowała prezes rozgłośni Jolanta Kaczmarek (która sama została odwołana w lutym 2016 roku) - z powodu jej facebookowego wpisu dotyczącego dzieci małżeństwa Karoliny i Tomasza Elbanowskich. "Dlaczego polskie sześciolatki są głupsze od rówieśników z Włoch, Francji i Niemiec? A może tylko państwu Elbanowskim rodzą się takie nierozgarnięte dzieci?" - napisała dziennikarka.
"Powodem decyzji o rozwiązaniu umowy o pracę była utrata zaufania do osoby pani redaktor, której działania i wypowiedzi pozostawały w jawnym konflikcie i godziły w dobre imię Spółki" - argumentowała w oświadczeniu dot. zwolnienia Wanat prezes Kaczmarek. Do tej pory powód, o którym pisze AFP, nie pojawił się w publicznych wypowiedziach byłej redaktor naczelnej RDC.
Wanat w rozmowie z AFP stwierdza, że nie wyobraża sobie teraz powrotu do Polski, skąd wyjechała w 2016 roku. Jej zdaniem w Berlinie, jest "atmosfera wolności".
AFP zwraca uwagę, że w Niemczech mieszka trzy czwarte miliona Polaków. "Chociaż większość z nich przyjechała z przyczyn ekonomicznych, wielu młodych mówi, że nie mogliby już mieszkać pod konserwatywnym rządem w kraju". Jednym z przykładów jest 34-letnie Ula Lachowicz, która wyjechała z Polski w 2014 roku "przyciągnięta przez dynamicznie rozwijający się rynek pracy. Ale dziś zatrudnienie nie jest już powodem, dla którego nie może wrócić do domu".
- Straciliśmy wolność słowa, wolność posiadania własnej opinii i robienia tego, co chcemy z naszą seksualnością i kulturą - powiedziała agencji Lachowicz.
Polacy stanowią obecnie drugą po Turkach społeczność imigrancką w Niemczech. "W 2015 roku nacjonalistyczna i konserwatywna partia PiS przejęła władzę i niektórzy twierdzą, że zatrudnienie nie jest już jedynym powodem, pchającym ich do Niemiec. Przeciwnie - ci młodzi i proeuropejscy Polacy mówią, że opuścili swoją ojczyznę w poszukiwaniu bardziej liberalnego klimatu" - czytamy w reportażu.
Aleksandra Żebrowska, inna młoda Polska cytowana przez AFP, która przybyła na początku 2017 roku do Niemiec, przekonywała z kolei, że polskie społeczeństwo "jest coraz mniej otwarte, zdecydowanie bardziej nacjonalistyczne i bardziej skupione na katolicyzmie".
Tekst AFP został opublikowany m.in. na portalu Euractiv.com czy na stronie telewizji France 24.