Mateusz Morawiecki wziął wczoraj udział w obchodach 50. rocznicy Marca'68 na Politechnice Wrocławskiej. Podczas swojego wystąpienia premier wspominał Stanisława Kulczyńskiego, pierwszego po wojnie rektora Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Jego losy pokazują jak trudna była rzeczywistość polska tamtych czasów. Pan profesor, zanim trafił do Wrocławia jako rektor, był skonfrontowany z wielkim problemem Polski lat trzydziestych XX wieku, a mianowicie z gettem ławkowym,  czymś haniebnym w tamtych czasach - powiedział Morawiecki.

Zdaniem premiera Kulczyński miał ogromne zasługi dla polskiej nauki i krzewienia polskości. - Rektor starał się prostować strasznie pokręcone linie tamtych czasów - dodał.

Postać profesora Stefana Kulczyńskiego budzi sporo emocji we Wrocławiu. Zdaniem IPN rektor był zaangażowany w działalność polityczną po stronie komunistów.

Historycy twierdzą, że był on po wojnie członkiem Rady Państwa, w związku z tym nie powinien być patronem ulic. Wojewoda Paweł Hreniak, w oparciu o opinię IPN-u, podjął decyzję o dekomunizacji skweru profesora Kulczyńskiego.

Kulczyńskiego bronią radni. Samorząd wrocławski podjął decyzję o skierowaniu ustawy dekomunizacyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. Uchwałę w tej sprawie poparło 22 radnych, 14 było przeciw.