Na nagraniu policji z kamerki samochodowej można zobaczyć 24-letniego Danny'ego Ray'a Thomasa, który idzie w stronę funkcjonariusza na drodze w Houston w Teksasie. Później słychać strzał. Policjant wielokrotnie wzywa do położenia się na ziemię mężczyzny.
Zarówno zastrzelony jak i policjant byli czarnoskórzy.
Rodzina Thomasa twierdzi, że mężczyzna cierpiał na depresję po śmierci swoich dzieci. Kita Thomas-Smith, siostra Danny'ego Ray'a, uczestniczyła we wtorek w obradach rady miejskiej, ze łzami w oczach wzywając polityków, by zrobili coś z "policyjną brutalnością". Przed ratuszem powiedziała dziennikarzom, że po obejrzeniu wideo uważa, że zdarzenie przypomina "morderstwo z premedytacją".
- On po prostu szedł, nie biegł w stronę funkcjonariusza, nie próbował go skrzywdzić czy zranić - przekonywała.
Policjant zeznał, że zobaczył Thomasa przechodzącego środkiem ruchliwego skrzyżowania. Mężczyzna miał spodnie opuszczone do kolan, mówił do siebie i uderzał w przejeżdżające ostrożnie samochody. W końcu jeden z kierowców wysiadł i zaczął kłócić się z Thomasem. Wówczas policjant podjął feralnie zakończoną interwencję.
Według krewnych Thomasa, jego partnerka zamordowała w 2016 roku dwójkę ich dzieci. Obecnie oczekuje ona na proces, który może zakończyć się wyrokiem śmierci. Do zabójstwo doszło w czasie, gdy Thomas siedział w więzieniu, odbywając trzyletni wyrok związany z posiadaniem narkotyków.