Jak donosi "Pittsburgh Post-Gazette", właściciel domu po powieszeniu czerwono-czarnej flagi ze swastyką rozmieścił obok kamery monitoringu, by być pewnym, że nikt jej po kryjomu nie usunie.
Jeden z sąsiadów uważa, że właściciel domu wywiesił flagę po to, by zastraszyć jego i jego dziewczynę. Corey Hawkins, który jest czarnoskóry i ma białą dziewczynę, mieszka tuż obok posiadłości ze swastyką. - Flaga pojawiła się dwa dni temu - powiedział w rozmowie z lokalną telewizją WPXI. - Uważam, że on jest rasistą - dodał.
- Moja dziewczyna jest zdenerwowana. Sądzę, że myślała, że ja będę zdenerwowany, ale nie ruszają mnie tego typu rzeczy - powiedział Hawkins, dodając, że wspomniane kamery wycelowane są także w kierunku jego domu.
Właściciel flagi wcześniej zawiesił także flagę Konfederatów. - Od razu myślę o neonazistach - powiedziała jego sąsiadka Barbara McClain. - Konfederacyjna flaga mi nie przeszkadzała, ale ta już tak - dodała.
Mężczyzna nie chciał ujawnić mediom swojej tożsamości. - Nie jestem rasistą. Próbuję ich zirytować - powiedział WPXI. - Są uciążliwi. Zniszczyli część mojej własności i widziałem ich sprośne zachowanie - mówił.
Chris Kelly, burmistrz West Mifflin, powiedział, że flaga go zaniepokoiła i ma nadzieję, że mieszkańcy zjednoczą się przeciwko niej. - Nie możemy regulować głupoty i nienawiści - stwierdził. Jest jak jest. Mam nadzieję, że reszta sąsiadów wyjdzie i pokaże temu facetowi trochę miłości - dodał.
- W naszym kraju ani w naszej społeczności nie ma miejsca na takie rzeczy. Musimy to tolerować z powodu naszych liberalnych wolności, które tu mamy. To nic, tylko czyta nienawiść - mówił burmistrz.
Według KDKA-TV policja z West Mifflin otrzymała skargę w sprawie flagi, ale ma związane ręce. Funkcjonariusze powiedzieli, że mężczyzna może wywieszać na swoim ganku flagi oraz kierować swoje kamery monitoringu gdzie chce, jeśli tylko stoją na jego własności.