Zapach w pociągu pendolino lider Kukiz'15 porównał do "rozkładającego się trupa".
"Załoga (przesympatyczna i młoda) mówi, że od kilku miesięcy tak capi, i że monitowali w tym temacie ale już odpuścili, bo echo. Podobno jakieś urządzenia chłodnicze padły i stąd ten smród ale już się przyzwyczaili" - dodał Kukiz.
"Po godzinie tak się do smrodu przyzwyczaiłem, że spokojnie zjadłem jajecznicę" - dodał polityk.
To nie pierwszy raz, gdy Paweł Kukiz krytykuje koleje. W styczniu, również na Facebooku, pisał, że "ma ekskluzywną jedynkę koło kibla".
"Pozdrowienia z ekscytującej podróży na trasie Tychy-Warszawa. PKP nie przewidziało, ze w jednych rejonach kończą się ferie a w innych zaczynają i nie dało ani dodatkowych wagonów ani pociągów a w związku z tym podróżne bydło (w tym ja) koczujemy we wspólnocie na korytarzach" - pisał na początku roku.