Reklama

Sondaż: Czy należy ścigać odpalanie rac w czasie marszu?

Czy policja powinna ścigać osoby, które odpalają race w czasie demonstracji? Polacy nie mają wątpliwości – pokazał sondaż SW Research dla serwisu rp.pl.
Sondaż: Czy należy ścigać odpalanie rac w czasie marszu?

Foto: Twitter/Christian Davies

Komenda Stołeczna Policji publikuje wizerunki osób, które w czasie marszu w Warszawie z 11 listopada, wbrew obowiązującym przepisom, odpalili race w tłumie demonstrantów.

Wśród poszukiwanych osób są także ratownicy medyczni i strażacy. Zdjęcie przedstawiające czterech mężczyzn w mundurach i kombinezonach zamieścił wczoraj na Twitterze Christian Davies, brytyjski korespondent m.in. "Guardiana".

Większość respondentów (62 proc.) uważa, że policja powinna ścigać osoby, które odpalają race w czasie demonstracji. Przeciwnego zdania jest 18 proc. badanych, a co piąty ankietowany nie ma zdania w tej kwestii.

- Za ściganiem takich osób przez policję częściej są kobiety (68 proc.), osoby o dochodzie netto od 2001 do 3000 zł (69 proc.) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (75 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek ankietowanych, którzy popierają ten pomysł, z 46 proc. wśród osób do 24 lat, do 77 proc. wśród badanych powyżej 50 lat - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Reklama
Reklama

"Tradycyjnie – wbrew obowiązującym przepisom – w tłumie odpalano race, i jako że żadnej z nich nie trzymał w ręku Andrzej Halicki  ani Sławomir Neumann, pewnie tradycyjnie skończy się na przekonywaniu, że to po prostu taki lokalny folklor i w sumie piękny obrazek" – komentował na gorąco Artur Bartkiewicz.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Społeczeństwo
Nocne pociągi z lotniska Modlin do Warszawy. Nowy rozkład Kolei Mazowieckich
Społeczeństwo
Twój odkurzacz robi zdjęcia mieszkania i wysyła je do chmury? Ekspert wyjaśnia ryzyko
Społeczeństwo
„Nie rezygnuj z życia”. W Warszawie liczba telefonów o pomoc wzrosła o 36 procent
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama