Kilkudziesięciu protestujących zebrało się przed niesławnym budynkiem na Łubiance na demonstracji przeciwko nadużyciom, popełnianym przez siły bezpieczeństwa - informuje AFP.

Zgromadzeni protestowali m.in. przeciwko zatrzymaniu 77-letniego działacza na rzecz praw człowieka Lwa Ponomarjowa, który został skazany na 25 dni w celi za nakłanianie do wzięcia udziału w nieautoryzowanym wiecu.

Kolejnych pięciu demonstrantów zostało zatrzymanych przed budynkiem ministerstwa zdrowia w Moskwie, podczas kolejnego nieautoryzowanego protestu.

Większość osób zatrzymanych za takie protesty zostaje zwolniona po kilku godzinach lub otrzymuje krótkie kary więzienia lub grzywny.

Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził we wtorek, że wezwania do uczestnictwa w takich demonstracjach mogą doprowadzić do eksplozji przemocy, takiej jak w czasie protestów "żółtych kamizelek" we Francji. - Nie chcemy wydarzeń w naszym kraju, w czasie których ludzie wyrywają kostkę brukową i palą wszystko, co widzą - powiedział.

Niektórzy protestujący na Łubiance mieli założone właśnie żółte kamizelki odblaskowe.