Na ulice w całym kraju wyjszło kilkanaście tysięcy wolontariuszy z puszkami z logo Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każdy, kto wrzuci do niej dowolną kwotę, dostanie naklejkę w kształcie serduszka. Ale nie jak w styczniowych finałach WOŚP czerwone, lecz niebieskie. Pieniądze będzie też można wrzucać do stacjonarnych puszek, które znajdą się w każdym z ok. 200 sztabów Orkiestry w całej Polsce.
„W ten sposób wypełnimy ciszę wyborczą naszą przyjaźnią z tymi, którzy ucierpieli w czasie powodzi, myśląc o ich przyszłości” – tłumaczy Jurek Owsiak w komunikacie na stronie internetowej WOŚP.
Za zebrane fundusze Fundacja WOŚP kupi sprzęt strażacki do likwidowania skutków powodzi. Wszystko wskazuje na to, że będą to głównie pompy do wypompowywania wody z zalanych budynków, łodzie i pontony. Sprzęt trafi do jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej w całym kraju.
– Liczymy, że uda się go dostarczyć jeszcze w tym roku – mówi Krzysztof Dobies, rzecznik Orkiestry.
– Oby nie okazał się potrzebny, ale musi być gotowy, by nasi strażacy w razie potrzeby byli najlepiej wyposażeni w sprzęt do skutecznej pomocy powodzianom – mówi Łukasz Raźniewski ze sztabu WOŚP w dwukrotnie zalewanym Tarnobrzegu. Tam orkiestra zagra w centrum miasta na placu Głowackiego, a główną atrakcją imprezy ma być występ rockowego zespołu Poszukiwani Żywi lub Martwi z podkarpackiej gminy Gorzyce, którą też spustoszyła powódź.
Główny sztab Orkiestry będzie działał na placu Zamkowym w Warszawie.
Oprócz koncertów i rodzinnych imprez odbędzie się „dzień otwartych strażnic”. W jednostkach ratowniczo-gaśniczych w całym kraju organizowane będą pokazy akcji ratowniczych i sprzętu strażackiego oraz instruktaże udzielania pierwszej pomocy.
– Nie ma większego żywiołu od wody, dlatego wszystkim strażakom – i zawodowym, i ochotnikom – miło, że Jurek Owsiak dostrzegł nasz udział w tych wydarzeniach – mówi „Rz” Paweł Frątczak, rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Podkreśla, że strażacy dysponują odpowiednim sprzętem do usuwania skutków powodzi. – Ale nigdy nie jest tak, by było go za dużo. Nie ma kraju na świecie, który miałby tyle sprzętu, by wystarczyło mu na dwie powodzie w ciągu miesiąca obejmujące teren 14 z 16 województw w kraju – wyjaśnia Frątczak. I dodaje: – Mam nadzieję, że dzięki akcji WOŚP uda się wspólnie budować świadomość społeczną, że tego typu kataklizmów nie tylko nie unikniemy, ale będą się one pojawiać coraz częściej i dlatego musimy się do nich przygotować.
[i]Pieniądze można też wpłacać na numer konta akcji
„Stop! Powodziom”: 32 1240 1112 1111 0010 3275 0868[/i]