Reklama

Spotkanie gejów i narodowców w Krakowie rozdzielała policja

Policja musiała użyć gazu i pałek, by rozdzielić gejów i narodowców maszerujących przez Kraków. Zatrzymano 14 osób

Aktualizacja: 21.05.2011 23:31 Publikacja: 21.05.2011 17:31

Podczas ubiegłorocznego Marszu Równości w Krakowie

Podczas ubiegłorocznego Marszu Równości w Krakowie

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Funkcjonariusze starali się oddzielić uczestników Marszu Równości od manifestantów z Narodowego Odrodzenia Polski. Działanie gazu odczuli też dziennikarze, stojący między kordonem policji a Narodowym Odrodzeniem Polski. Policja legitymowała uczestników manifestacji, niektórzy – jak twierdzą – zostali  zakuci w kajdanki.

Marsz Równości pod znakiem tęczowej flagi i hasłami "Nieważna płeć, ważne uczucie", skończył się po godz. 15.30, gdy nad Krakowem szalała burza.

Pod Wawel przyjechał m.in. Robert Biedroń z Kampanii przeciw Homofobii. Mówił, że choć nadal odbywają się podczas takich imprez kontrmanifestacje, to nie pojawiają się już na nich politycy. Dodał, że kilka lat temu Polacy mówili, że nie znają żadnego geja ani lesbijki, a dziś się to zmienia, m.in. pod wpływem znanych osób, które przyznały się do homoseksualizmu.

Około 100 narodowców powitało Marsz Równości napisami: "Zakaz pedałowania" i okrzykami: "Rynek krakowski nigdy nie będzie gejowski", "Każdy to powie - nie chcemy gejów w Krakowie". Gdyby nie ok. 300 policjantów i 100 strażników miejskich zabezpieczających obie imprezy, mogłoby skończyć się nie tylko na utarczkach słownych.

Reklama
Reklama

Policja zatrzymała 14 osób. Jedną za czynną napaść na funkcjonariusza, resztę - za zakłócanie manifestacji. To członkowie Narodowego Odrodzenia Polski.

Do szpitala trafił także uczestnik Marszu Równości, który miał zostać pobity już po demonstracji gejów i lesbijek w centrum miasta. Wszczęto postępowanie w tej sprawie, wiadomo jednak, że osoba ta nie odniosła poważniejszych obrażeń.

Funkcjonariusze starali się oddzielić uczestników Marszu Równości od manifestantów z Narodowego Odrodzenia Polski. Działanie gazu odczuli też dziennikarze, stojący między kordonem policji a Narodowym Odrodzeniem Polski. Policja legitymowała uczestników manifestacji, niektórzy – jak twierdzą – zostali  zakuci w kajdanki.

Marsz Równości pod znakiem tęczowej flagi i hasłami "Nieważna płeć, ważne uczucie", skończył się po godz. 15.30, gdy nad Krakowem szalała burza.

Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Społeczeństwo
Wisła wysycha. Padł jednocyfrowy rekord. Poziom wody spadnie nawet do 5 centymetrów
Społeczeństwo
Warszawa powinna ubiegać się o setki miliardów złotych reparacji wojennych? Apel do Trzaskowskiego
Społeczeństwo
Linia metra bez maszynistów? „Poddajemy to analizie”
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Społeczeństwo
Kolejny pożar w Ząbkach. Przy tej samej ulicy, gdzie w lipcu ogień strawił górne piętra bloku
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama