Jak informuje RMF FM, do zakażeń dochodziło podczas transfuzji krwi. W większości przypadków ofiarami byli ludzie, którzy chorowali na hemofilię oraz osoby, którym przetoczono krew podczas zabiegów operacyjnych, bądź po ich zakończeniu.

Czytaj także: Ile szpital zapłaci za zakażenie

 

 

 

Jako jedną z przyczyn wskazuje się również podawanie środka "Factor 8” produkowanego z dostępnych zapasów krwi i osocza. Podawało się go cierpiącym na hemofilię, którzy narażeni byli na długotrwałe krwotoki. Substancję importowano z USA, a dawcami krwi do leku w wielu przypadkach byli więźniowie. 

W ten sposób wirusem HIV zarażono około 1200 dzieci. Jedynie 250 osób z tej grupy doczekało się dorosłości. Osoby zarażone wirusowym zapaleniem wątroby typu C narażone były na natomiast na rozwinięcie chorób nowotworowych, co mogło skończyć się przedwczesną śmiercią. 

Pojawienia się na rynku bezpiecznych leków nie dożyło wiele ofiar skandalu. 

W dochodzeniu, które potrwa dwa lata, mają zostać wzięte pod uwagę zeznania 2.5 tys., które dotknięte zostały skażonymi produktami. Sprawdzone zostanie także to, czy alarmujące fakty wzięto pod uwagę na czas. Rząd brytyjski zapowiedział, że zwiększy pomoc dla ofiar z 45 milionów do 75 milionów funtów.