Najbardziej niepokojąca pod tym względem jest sytuacja na Węgrzech - wynika z raportu.
Jego autorzy zauważają, że w przeciwieństwie do względnego spadku liczby antysemickich aktów w ciągu ostatnich dwóch lat, polityczne wzmocnienie w wielu krajach skrajnie prawicowych partii jest ściśle związane ze wzrostem aktów przemocy i wandalizmu skierowanych przeciwko Żydom.
- Niepokojąca jest szczególnie sytuacja na Węgrzech, gdzie nie ma tygodnia, by nie było ataku na mniejszość żydowską lub skandalicznych wypowiedzi skrajnie prawicowych polityków - uważa prezes Europejskiego Kongresu Żydowskiego Moshe Kantor.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Tel Awiwie Kantor wyraził także zaniepokojenie sytuacją w Grecji i na Ukrainie, gdzie zauważa się podobne jak na Węgrzech tendencje do umacniania skrajnie prawicowych partii i organizacji neonazistowskich.
Trudna pod tym względem jest także sytuacja we Francji, gdzie po ubiegłorocznym zamachu na szkołę żydowską w Tuluzie liczba antysemickich aktów wzrosła o 58 procent.
Europejski Kongres Żydów zaapelował do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, Martina Schulza, wzywając do odpowiednich działań i nadzorowania takich wydarzeń.
- Chcemy dotrzeć do węgierskich władz za pośrednictwem urzędów Unii Europejskiej, bo taka sytuacja nie może dłużej trwać - stwierdził Moshe Kantor.
Sto tysięcy węgierskich Żydów ostrzega przed wzrostem rasizmu