Marshae Jones została aresztowana w środę po tym jak sąd oskarżył ją o zabójstwo. Według sędziów 28-latka miała celowo sprowokować kłótnię, w czasie której została postrzelona i straciła dziecko. Celem kobiety miało być doprowadzenie do aborcji.
Ten sam sąd w hrabstwie Jefferson nie zdecydował się postawić zarzutów kobiecie, która postrzeliła Jones, Ebony Jemison. Sędziowie uznali, że Jemison działała w samoobronie w czasie kłótni, do której doszło 4 grudnia.
Sprawa postrzegana jest jako test dla prawa przyjętego w listopadzie w Alabamie. Poprawka do stanowej konstytucji sprawiła, że na terenie stanu człowiek od momentu poczęcia cieszy się pełną ochroną prawną i dysponuje pełnią praw.
Prawnicy Jones zwracają uwagę, że zgodnie z logiką oskarżenia kobieta chcąc doprowadzić do śmierci dziecka rozpoczęła kłótnię z Jemison, w czasie której została postrzelona w brzuch.
"To przeczy logice i rozsądkowi" - czytamy we wniosku o oddalenie sprawy przygotowanym przez zespół prawników, na czele którego stoi Mark White.
Biuro prokuratora okręgowego w komunikacie z ubiegłego tygodnia podkreślało, że nadal rozważa czy traktować sprawę jako zabójstwo, postawić łagodniejsze zarzuty, czy odstąpić od oskarżenia 28-latki. W poniedziałek prokuratura poinformowała, że wkrótce podejmie decyzję ws. dalszych działań.
Jones, która nie wchodziła wcześniej w konflikt z prawem, jest już matką sześcioletniego dziecka. W czwartek została zwolniona z aresztu za kaucją.