Reklama

Wenezuela w obliczu wojny domowej

Katastrofa gospodarcza po klęsce idei socjalizmu sprawiła, że walka polityczna przenosi się na ulice.

Aktualizacja: 10.04.2017 22:41 Publikacja: 09.04.2017 19:33

Wenezuela w obliczu wojny domowej

Foto: AFP

Tysiące demonstrantów protestowało kolejny raz w czasie weekendu na ulicach Caracas przeciwko rządowi prezydenta Nicolasa Maduro, domagając się jego ustąpienia. Bezpośrednią przyczyną trwających od miesięcy protestów było pozbawienia przywódcy opozycji Henrique Caprilesa prawa sprawowania urzędów publicznych przez 15 lat.

Oznacza to, że nie miałby prawa uczestniczenia w roli kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. W trwających od 2014 roku protestach przeciwko prezydentowi oraz towarzyszących im zamieszkach zwolenników i przeciwników obecnych władz zginęło już kilka osób. Ostatnia ofiara straciła życie w ubiegłym tygodniu.

Konfrontacji politycznej w Wenezueli towarzyszą katastrofalne braki w zaopatrzeniu. Sklepy świecą pustkami, systemowi dystrybucji towarów pierwszej potrzeby towarzyszy korupcja. Dwie trzecie takich artykułów jest nieosiągalne. To samo dotyczy lekarstw. Inflacja sięga 1,6 tys. proc. w skali roku. Przy tym nie rosną ceny ropy naftowej, której ekspert zapewnia 96 proc. wpływów budżetowych.

Jedynym wyjściem wydają się radykalne reformy gospodarcze, zerwanie z socjalizmem, likwidacja dotacji państwowych do niemal wszystkich artykułów i wprowadzenie całkowicie nowej polityki fiskalnej. Takie rozwiązanie nie wschodzi w grę z przyczyn ideologicznych. Nicolas Maduro, spadkobierca Hugo Cháveza, którego był kierowcą, uważa się za kontynuatora dzieła zmarłego prezydenta i budowniczego socjalizmu.

Maduro i jego partia przegrali wybory parlamentarne w grudniu 2015 roku. Parlament kontroluje opozycja. Oskarżyła niedawno prezydenta o dokonanie zamachu stanu. Była to reakcja na decyzję Sądu Najwyższego, który pod naciskiem prezydenta postanowił przejąć tymczasowo prerogatywy parlamentu.

Reklama
Reklama

To wynik konfliktu pomiędzy prezydentem a parlamentem po zaprzysiężeniu w roku ubiegłym trzech sędziów. Zdaniem opozycji nastąpiło to z naruszeniem konstytucji. Usługi mediacyjne pomiędzy prezydentem a parlamentem oferuje Watykan, nie bacząc, że Hugo Chávez ciskał regularnie obelgi pod adresem Kościoła i księży.  

Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama