Reklama

Kto chce ułatwień w dostępie do broni

Czy Polacy popierają liberalizację przepisów o dostępie do broni w Polsce? Odpowiedź w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl.
Kto chce ułatwień w dostępie do broni

Foto: Stock Adobe

Obecnie uprawnienia do posiadania broni wydaje policja. Procedurę ma zrewolucjonizować projekt, który przygotowali popularyzatorzy broni. Wnieśli go posłowie Kukiz'15. Teraz uprawnienia miałyby wydawać starostwa powiatowe, tak jak było to w II Rzeczypospolitej.

- Prawo i Sprawiedliwość obiecywało Polakom bezpieczeństwo. Tymczasem posłowie PiS popierają pomysł, który stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków - tak Adrian Zandberg, jeden z liderów Razem, skomentował poparcie partii rządzącej dla dalszych prac nad propozycją ugrupowania Pawła Kukiza, dotyczącą ułatwienia w dostępie do broni.

 

Reklama
Reklama

Ponad połowa ankietowanych nie chce liberalizacji przepisów o dostępie do broni w Polsce. Poparcie dla tego pomysłu wyraża 27 proc. badanych, a zdania w tej sprawie nie ma prawie co piąty.

- Częściej przeciwnikami takich zmian są kobiety (57 proc.), osoby o wykształceniu wyższym (56 proc.), dochodzie od 2001 do 3000 zł (59 proc.) oraz badani z najmniejszych miast, do 20 tysięcy mieszkańców (59 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek przeciwników liberalizacji przepisów o dostępie do broni, z 38 proc. wśród osób do 24 roku życia, do aż 71 proc. wśród badanych powyżej 50 lat - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Polska jest krajem o najsurowszych w Unii Europejskiej zasadach wydawania pozwoleń na broń palną. Ta praktyka jest pokłosiem zakazów wprowadzonych jeszcze przez zaborców i kontynuowanych w II Rzeczpospolitej i PRL.

W Polsce legalnie można kupić broń czarnoprochową, czyli zaprojektowaną przed 1885 rokiem. Aby ją kupić, wystarczy dowód osobisty – a przecież jest to groźne narzędzie. Ołowiana kula nie ma płaszcza ochronnego, więc spłaszcza się w kontakcie z celem, powodując często poważniejsze obrażenia niż współczesne pociski. Szacuje się, że w Polsce jest od 100 do 500 tys. egzemplarzy takiej broni. A o wypadkach z jej użyciem nie słychać – mówi członek Fundacji Ad Arma.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Społeczeństwo
Prawie 20 stopni, a potem deszcz i burze. Kiedy czeka nas zmiana pogody?
Społeczeństwo
Czy kobietom żyje się lepiej za rządów Donalda Tuska? Wyniki sondażu
Społeczeństwo
Cyberoszuści biorą na cel Polaków w Dubaju? Nie, to MSZ wysyła maile wyglądające jak phishing
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama