- Tego typu pożary należą do najtrudniejszych, bowiem w miejscach, w których udaje się opanować ogień pojawiają się nowe jego zarzewia - powiedział RMF Arkadiusz Piętak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

W miejscowości Raciniewo k. Unisławia, w powiecie chełmińskim w piątkowe popołudnie doszło do pożaru na składowisku opon.

Zajmuje ono ok. 1,5 ha. Palą się opony na obszarze ok. 700 mkw. Obok znajdują się inne zakłady. Teren jest gęsto zabudowany. Obok znajdują się m.in. dwie stolarnie, stacja benzynowa i zakład produkcji maseczek.

Do akcji skierowano strażaków z trzech powiatów, ale także wsparcie z woj. pomorskiego, łącznie ok. 50 zastępów. W sumie na miejsce ściągnięto zastępy PSP i Ochotniej Straży Pożarnej z całego województwa.

Pożar jest gaszony wodą i pianą. Na miejsce dowożona jest woda, gdyż naturalne zbiorniki zostały wyczerpane. Strażacy zbudowali magistralę wodne z węży o długości 1,5 km.

- To były i będą najcięższe godziny w historii naszej jednostki, ale też i wielu innych, które od kilkunastu godzin pomagają nam w walce z żywiołem w Raciniewie. Do pożaru składowiska opon, zostało skierowane wg nieoficjalnych źródeł, gdyż sytuacja ciągle się zmienia, ponad 50 jednostek z całego województwa – podała OSP Unisław na swoim profilu na Facebooku.

Jak przyznają strażacy tego typu pożary należą do najtrudniejszych, bo jeśli w jednym miejscu udaje się opanować ogień, to zaraz pojawiają się nowe jego zarzewia.

Strażacy potwierdzają też, że skażenie powietrza w przypadku tego rodzaju pożaru może być bardzo duże.

Cały czas jest monitorowana jakość powietrza w okolicy. Jeszcze wieczorem władze gminy apelowały do mieszkańców, aby nie opuszczali domów i zamykali okna z uwagi na dym powstały w wyniku spalania opon. Sytuację monitoruje Ministerstwo Klimatu i Środowiska

– Można podejrzewać, że składowisko zostało podpalone, bo od jakiegoś czasu toczyło się postępowanie w sprawie nałożenia kar na właściciela, który działał niezgodnie z prawem – powiedział lokalnemu radiu PiK Jakub Danielewicz, wójt gminy Unisław

Dodał, że rozmawiał z wiceministrem środowiska, który zapewnił go, że w poniedziałek będzie wnioskował do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, żeby osobiście nadzorował dochodzenie nad przyczynami tego pożaru

Gaszenie tego pożaru potrwa jeszcze wiele godzin. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Przyczyny pożaru będzie ustalać policja oraz biegli z zakresu pożarnictwa.