Do akcji zostaną wykorzystane psy sprowadzone z Niemiec. – Mogą przyjechać do Poznania tylko na trzy godziny – tłumaczy „Rzeczpospolitej" insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
W związku z operacją policyjną duże utrudnienia czekają dziś poznańskich kierowców, pieszych i pasażerów komunikacji miejskiej. Na wniosek policji między 12 a 15 zostaną zamknięte ważne ulice centrum miasta.
Nie będzie można korzystać z ulic w okolicach mostu świętego Rocha. Wyłączone z ruchu zostaną również cztery inne punkty - po jednej stronie: ronda Śródka i Rataje, po drugiej - skrzyżowania: Małych Garbar z Estkowskiego i Królowej Jadwigi z ulicą Krzywoustego.
Nieprzejezdna będzie ulica Mostowa oraz Kazimierza Wielkiego. Trasy zmienią tramwaje linii numer 5, 13 i 16. Inaczej pojadą też miejskie autobusy kursujące przez centrum. Wstrzymany będzie tam nie tylko ruch kołowy, ale i pieszy.
Takie wyłączenia mają związek z „czynnościami procesowymi", jak to określa prokuratura, w sprawie Ewy Tylman.
W poszukiwaniach pomogą sprowadzone z Niemiec psy przeszkolone do poszukiwania ludzi. – Mogą odkryć ślady nawet po roku. Są inaczej szkolne niż nasze – mówi „Rzeczpospolitej" jeden z oficerów policji.
Takie psy, zwykle rasy beagle, potrafią m.in. znaleźć leżące pod wodą ciało, ale też wyczuć w powietrzu ślady konkretnej osoby nawet długo po jej zaginięciu.
Polska policja już raz korzystała z pomocy tych zwierząt - pomagały one przy poszukiwaniach zabójcy 18-letniej Dominiki z Komornik. Psy wyznaczyły granice terenu, gdzie mieszkał lub stale bywał zabójca nastolatki.
Dlaczego akcje przeprowadza się w ciągu dnia, a nie np. rano lub wieczorem, by nie komplikować życia mieszkańcom? – Niemieckie psy mogą do nas przyjechać dziś tylko na trzy godziny. Takie mają procedury, żeby poszukiwania były skuteczne. Inaczej się nie da – tłumaczy insp. Andrzej Borowiak.
Ewa Tylman zniknęła blisko trzy miesiące temu. Po imprezie integracyjnej do domu. odprowadzał ją kolega z pracy Adam Z. Ostatni raz kamery monitoringu nagrały parę ok. godziny 3.20 w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha.
Prokuratura uważa, że Ewa Tylman nie żyje, a związek z jej zabójstwem ma Adam Z. Mężczyzna pierwszego grudnia usłyszał takie zarzuty i trafił do aresztu. Ani kobiety, ani jej ciała nie znaleziono do dziś, choć akcja poszukiwawcza trwa niemal od momentu zaginięcia młodej kobiety.