28 sierpnia na terenie morskiego oddziału Jednostki Wojskowej GROM w Gdańsku zginął zastępca dowódcy sekcji szturmowej. Do wypadku doszło podczas ćwiczenia z udziałem śmigłowca, który podejmował  komandosów z pokładu statku, na którym znajdował się m.in. król Jordanii. Po wypadku król o jeden dzień skrócił swoją wizytę w Polsce.

Śledczy prowadzący w tej sprawie dochodzenie biorą pod uwagę konieczność przesłuchania władcy, jeśli zebrane dowody nie okażą się wystarczające.

Podczas przesłuchania miałaby zostać wykorzystana procedura pomocy prawnej, a król spotkałby się z prokuratorami w swojej ojczyźnie.

Podczas prowadzonego śledztwa przesłuchano już wszystkich żołnierzy biorących udział w pokazach. Niewykluczone, że przesłuchani zostaną też przedstawiciele polskiej delegacji.

Powołani biegli mają ocenić, czy ćwiczenia i ich zabezpieczenie zostały zorganizowane prawidłowo, oraz czy również podczas akcji ratunkowej nie doszło do uchybień.

Śledczy czekają również na wyniki sekcji zwłok ofiary wypadku.