Reklama
Rozwiń
Reklama

Zatrucie w fabryce w Godzikowicach

Dziewięciu pracowników fabryki Eberspacher w Godzikowicach na Dolnym Śląsku trafiło do szpitala z objawami zatrucia.

Aktualizacja: 30.09.2016 07:31 Publikacja: 30.09.2016 07:08

Zatrucie w fabryce w Godzikowicach

Foto: straż pożarna

Z zakładów produkujących przez całą dobę urządzenia grzewcze ewakuowano blisko siedemdziesiąt osób.

- Wszystko zaczęło się o 17-tej w czwartek. Jeden z pracowników wymiotował i źle się czuł, ale wezwana karetka nie przyjechała, ponieważ ta osoba nie zemdlała. Dopiero o godz. 20, kiedy inna osoba straciła przytomność, wtedy ewakuowano całą firmę – opowiada jeden z pracowników.

Na miejsce przyjechało pogotowie oraz jedenaście zastępów straży pożarnej. Ze względu na podejrzenie, że mogła być w powietrzu jakaś szkodliwa substancja, wezwano na miejsce jednostkę ratownictwa chemicznego z Wrocławia.

W sumie zasłabło dziewięciu pracowników fabryki. Przewieziono ich do szpitali w Brzegu, Oławy oraz Wrocławia. Dwie osoby straciły przytomność, a jedna z nich jest w stanie ciężkim.

Strażacy podejrzewali, że pracownikom zaszkodziły oparu lakieru do podłogi. Posadzka została pomalowana substancją o nazwie akrylit.

Reklama
Reklama

Jednak przyrządy ratowników niczego nie wykryły, bo zanim jednostka ratownictwa chemicznego dojechała z Wrocławia halę wywietrzono. Nocna zmiana w fabryce została odwołana.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama