- W tym roku było już 35 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Tylko w tym miesiącu zatrzymaliśmy 230 nielegalnych imigrantów. W ubiegłym roku o tej samej porze zatrzymaliśmy 88 osób i tyle było prób nielegalnego przekroczenia tej granicy, w tym roku - 35 tys. - przekazała na konferencji prasowej rzeczniczka Straży Granicznej.
Ppor. Anna Michalska dodała, że w listopadzie odnotowano 5,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy.
We wtorek w rejonie zamkniętego przejścia granicznego w Kuźnicy koczujący po stronie białoruskiej migranci zaatakowali polskich żołnierzy i funkcjonariuszy kamieniami, butelkami i kłodami oraz próbowali zniszczyć ogrodzenie i dostać się na teren Polski. W odpowiedzi polskie służby użyły armatek wodnych i gazu łzawiącego. Rany odnieśli polscy policjanci, o poszkodowanych po polskiej stronie informowały też Straż Graniczna i MON.
Czytaj więcej
- Musimy się przygotować na to, że ta sytuacja na granicy polsko-białoruskiej nie rozstrzygnie się szybko. Musimy się przygotować na miesiące - mam...
Odnosząc się do tych wydarzeń rzeczniczka powiedziała, że jedna z funkcjonariuszek SG doznała urazu śródręcza, a funkcjonariusz - urazu barku. Osoby te po udzieleniu im pomocy medycznej wróciły już ze szpitala.
Migranci byli "bardzo agresywni"
Michalska podała, że w nocy były dwie próby siłowego przekroczenia granicy. Na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Czeremsze granicę próbowała sforsować grupa ok. 50 osób. - Grupie tej nie udało się sforsować granicy - podkreśliła.
- Ok. godz. 23:00 na odcinku ochranianym przez placówkę w Dubiczach Cerkiewnych grupa ok. 100 osób próbowała się wedrzeć do Polski. Udało się to 40 osobom. Te osoby zostały doprowadzone do linii granicy - mówiła.
Czytaj więcej
Zdaniem byłego prezydenta, Aleksandra Kwaśniewskiego, Alaksandr Łukaszenko w związku z kryzysem na granicy Polski z Białorusią stawia sobie trzy ce...
Rzeczniczka Straży Granicznej przekazała, że osoby te były "bardzo agresywne". - Rzucały w funkcjonariuszy SG kamieniami, byliśmy oślepiani laserami, były używane petardy. Obie grupy były bardzo agresywne - relacjonowała.
- Obserwujemy grupę, która była wczoraj w Kuźnicy, potem przeniosła się na teren dawnego koczowiska. Te osoby spakowały się, przemieszczają się, nie wiemy, w jakim kierunku służby białoruskie je zabierają - mówiła. Dodała, że migranci zabierają ze sobą kłody drewna, które wcześniej były używane do niszczenia polskich zabezpieczeń na granicy.
Autokary podstawione przez Białorusinów
Według informacji przekazanych przez MSWiA, strona białoruska podstawiła w pobliżu granicy autobusy, do których wsiadają migranci. - Zauważyliśmy, że stoją tam w dali autokary. Nie do końca wiemy, czy wszystkie osoby będą zabierane przez autokary, czy są po prostu przemieszczane w inne miejsce, gdzie mają koczować czy próbować forsować granicę - skomentowała rzeczniczka Straży Granicznej.
Czytaj więcej
Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Wczoraj doszło do podniesienia konfliktu do poziomu wcześniej nieznanego - mówił w rozmowie z Michałem Kolanką wic...
- To, co się dzieje, czyli te próby forsowania granicy, dla nas stają się normalnością. Od kilku miesięcy nie możemy mówić o żadnym spokoju na granicy. To nie jest spokój, którego byśmy chcieli - oświadczyła ppor. Anna Michalska.
Kryzys migracyjny na granicy z Białorusią
Od początku roku Straż Graniczna odnotowała 35 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Najwięcej tego typu zdarzeń miało miejsce w październiku. W związku ze zwiększoną presją migracyjną z terenów Białorusi na terenie 183 miejscowości w województwach podlaskim i lubelskim w pasie przygranicznym obowiązuje stan wyjątkowy. Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią ma powstać stalowa zapora, wyposażona w urządzenia elektroniczne - czujniki ruchu i kamery.
Presja migracyjna ma być efektem wojny hybrydowej prowadzonej przez władze Białorusi, które sprowadzają na terytorium swojego kraju imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, a następnie ułatwiają im przedostanie się na granicę z Polską, a także granice z Litwą i Łotwą. Działania te są odpowiedzią reżimu w Mińsku na sankcje nałożone na Białoruś przez UE.
8 listopada od rana grupa kilku tysięcy migrantów próbowała przedostać się z Białorusi do Polski. Na południe od przejścia granicznego w Kuźnicy doszło do próby siłowego przedarcia się na polską stronę. Później migranci stworzyli koczowisko po stronie białoruskiej. W ciągu minionego tygodnia dochodziło do prób sforsowania granicy przez grupy liczące kilkadziesiąt lub więcej osób.
Polski rząd podjął działania dyplomatyczne w krajach, z których pochodzą imigranci docierający do Polski. W ich wyniku m.in. w Iraku zamknięto konsulaty Białorusi w Bagdadzie i Irbilu. Ponadto po rozmowach prowadzonych ze stroną turecką, wobec groźby unijnych sankcji, którymi mogłyby zostać objęte linie lotnicze Turkish Airlines, biletów na samoloty latające z tureckich lotnisk do Mińska, nie tylko linii Turkish Airlines, ale i białoruskiej Belavii, nie mogą już kupować obywatele Iraku, Syrii i Jemenu.