W ciągu miesiąca obecnie 27-letni Stefan W. wraz z kolegą napadli na trzy SKOK-i i jeden bank. Rabował, bo chciał mieć pieniądze na kasyno i wakacje, np. zafundował sobie weekend w hotelu w stolicy. W maju 2014 r. W. został skazany przez gdański sąd na pięć i pół roku więzienia. Kara była niska, zważywszy na fakt, że oskarżonemu groziło 15 lat i nie wyrażał skruchy. Jednak sąd uznał, że W. jest młody, a niska kara ma pełnić funkcję wychowawczą.
27-latek wyszedł z więzienia w grudniu ubiegłego roku po odsiedzeniu całego wyroku za napady z bronią w ręku na banki. Choć trzykrotnie ubiegał się o przedterminowe zwolnienie – to za każdym razem bezskutecznie.
Podczas odsiadywania wyroku pracowników więzienia zaniepokoiło jego zachowanie. Został poddany konsultacjom psychiatrycznym. Jak powiedziała policja, miał wówczas nawrót ciężkiej choroby o podłożu psychiatrycznym.
Czytaj także:
Wiceprezydent Gdańska spotkał się matką zabójcy Adamowicza
Gdańsk i cała Polska pożegnają Pawła Adamowicza
Prokuratura podała bezpośrednią przyczynę śmierci Adamowicza
Psychiatrzy konsultowali Stefana W. 20 razy
Stanem zdrowia syna była zaniepokojona również jego matka. Poinformowała o tym policję. - 30 listopada 2018 roku do Komisariatu III Policji w Gdańsku zgłosiła się osoba zaniepokojona stanem psychicznym Stefana W., który aktualnie odbywał karę pozbawienia wolności. Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy. W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań - powiedziała portalowi trojmiasto.pl Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Według nieoficjalnych informacji w odpowiedzi przekazano, że "nic złego się nie dzieje".
Miesiąc po wyjściu z więzienia Stefan W. nożem zaatakował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jego życia nie udało się uratować.
Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. Stefan W. złożył obszerne wyjaśnienia, nie przyznał się do winy. Grozi mu od 12 lat więzienia do dożywocia.