Reklama

Służba więzienna: w aresztach brakuje nawet środków czystości i długopisów

Dwaj funkcjonariusze Służby Więziennej w Areszcie Śledczym Warszawa-Grochów mają 892 nadgodziny, a średnio na każdego funkcjonariusza przypada tam 357 nadgodzin (w sumie jest ich 46 166). Brakuje środków czystości, a nawet długopisów.
Służba więzienna: w aresztach brakuje nawet środków czystości i długopisów

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak

Problemem dla więzienników w Warszawie jest też brak szpitala dla osadzonych po tym, jak w Areszcie Śledczym przy ulicy Rakowieckiej powstało Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Teraz najbliższy szpital więzienny jest w Łodzi. Takie są efekty kontroli RPO przeprowadzonej 17 lipca 2019 r.

Czytaj także: Służba Więzienna: zmiany w przepisach o uposażeniu i ryczałtach na dojazd do kryminału

Kontrola przestrzegania praw funkcjonariuszy służb mundurowych jest jednym z zadań RPO. Problemy ujawnione w czasie tej kontroli pokazują generalnie trudną sytuację Służby Więziennej, dlatego RPO przekazuje raport z wizytacji Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej.

Z danych o nadgodzinach wynika, że funkcjonariusze działu ochrony są przepracowani. A funkcjonariusze z innych działów muszą brać za nich dyżury – jeśli dotyczy to np. wychowawców, to mają wtedy mniej czasu na pracę z osadzonymi. Dyrektor Aresztu podkreśla, że musi sobie radzić w związku z brakami kadrowymi i wskazuje podstawy prawne swych działań. Jest to jednak sytuacja na tyle trudna, że powinno się szukać rozwiązań na wyższym szczeblu.

Funkcjonariusze podnosili ponadto problem braku w Warszawie w jednostkach penitencjarnych szpitali dla osadzonych. Problem ten powstał w związku z likwidacją Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów przy ulicy Rakowieckiej, gdzie poprzednio był szpital, a obecnie zostało utworzone Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. W rezultacie funkcjonariusze muszą aktualnie transportować w konwojach chorych osadzonych do Aresztu Śledczego w Łodzi albo do innych miast.

Reklama
Reklama

We wszystkich działach wskazywano na braki w środkach czystości. Funkcjonariusze twierdzili, że w rzeczywistości sami kupują środki higieny osobistej (mydło, papier toaletowy, płyny do zmywania naczyń, środki chemiczne do mycia okien, toalet, podłóg i biurek), bo to, co kupuje sam Areszt, nie spełnia podstawowych standardów. Niedostateczna jest także ilość materiałów biurowych, gdyż funkcjonariusze długopisy i inne materiały piśmiennicze kupują także z własnych środków.

Rozmowa z kadrą jednostki wykazała, że część funkcjonariuszy jest niezadowolona z nowych zasad dotyczących zdawania do szkoły oficerskiej Służby Więziennej (studia podyplomowe w Wyższej Szkole Kryminologii i Penitencjarystyki). Chodziło o to, że o tym, kto się dostanie, w dużej mierze decydują punkty przyznawane przez Dyrekcję Generalną SW, a to w praktyce oznacza, że na studia dostają się osoby, które „cieszą się poparciem".

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama