„Aby przeciąć wszystkie spekulacje, zdecydowałem się nie czekać na wejście w życie ustawy i wydałem już dziś polecenie gwarantujące wypłatę podwójnego wynagrodzenia dla pracowników medycznych walczących z Covid-19. Grupa beneficjentów została poszerzona o ratowników i diagnostów" – napisał na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski. Chodzi o dodatek dla medyków pracujących z pacjentami chorymi na koronawirusa.

„Od 1 listopada 2020 r. dodatkowe wynagrodzenie w związku ze zwalczaniem epidemii Covid-19 otrzymają: personel SOR, izb przyjęć, zespołów ratownictwa medycznego oraz diagności laboratoryjni. Wynagrodzenie zostało podwojone" – czytamy w oficjalnym komunikacie Narodowego Funduszu Zdrowia. Urzędnicy wyjaśniają, że dotychczas dodatek przysługiwał wykonującym zawód medyczny leczącym chorych na covid w szpitalach II i III poziomu sieci covidowej. Teraz dostaną go także medycy z SOR lub izby przyjęć i zespołów ratownictwa medycznego, a także diagności laboratoryjni wykonujący testy na covid w kontrakcie z NFZ.

Czytaj też: MZ: Pracownicy medyczni dostaną podwójne pensje

Medycy alarmują jednak, że dodatki wciąż należą się tylko części pracujących z pacjentami covidowymi:

– To kolejna mistyfikacja i dzielenie środowiska, bo dodatek należy się tylko tym, którzy pracują w szpitalach II i III stopnia sieci covidowej. Tymczasem w tej chwili oddziały covidowe znajdują się w każdym szpitalu w Polsce. W moim szpitalu są dwa oddziały przeznaczone dla pacjentów z covid, ale pracujący na nim lekarze i pielęgniarki dodatku nie dostaną. Podobnie jak technicy elektroradiologii czy salowi, którzy pracują w bezpośrednim kontakcie z pacjentem – mówi dr Renata Florek-Szymańska z Porozumienia Chirurgów Skalpel.

– Wiosną wydano podobne polecenie, ale większość personelu tych pieniędzy nie zobaczyła, bo przyznawano je tylko wówczas, gdy wszyscy pacjenci na oddziale mieli covid. Wystarczyło, że jeden pacjent nie był dodatni, i już nie spełniało się kryteriów. Ale o tym minister zdrowia poinformował później, gdy okazało się, że obiecane dodatki nie są wypłacane. Obawiamy się, że tak może być i tym razem – dodaje Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów.

Z kolei prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja zwraca uwagę, że rozwiązanie wyklucza lekarzy zajmujących się pacjentami niecovidowymi:

– Lekarze ci są tak samo narażeni na zachorowanie – podkreśla prof. Matyja.