W księgach wieczystych nieruchomości Skarbu Państwa i komunalnych wciąż panuje bałagan. W wielu ciągle widnieją dawni właściciele.
Tak zwanym wypędzonym służy to potem jako podstawa roszczeń o zwrot nieruchomości na ziemiach odzyskanych. Są to jednak zaszłości, które nie tak łatwo od razu uporządkować.
– Chcemy to zmienić – mówi Jacek Sońta z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Resort przygotował projekt przepisów w tej sprawie.
Dłuższe terminy
Chodzi o nowelizację ustawy o ujawnianiu w księgach wieczystych prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego. Obowiązuje ona od 19 listopada 2007 r. Od początku było jednak wiele kłopotów z wcieleniem jej w życie.
– Projekt wydłuża przede wszystkim terminy – wyjaśnia Jacek Sońta. Starostom daje dodatkowe 36 miesięcy na uzupełnienie wykazu nieruchomości Skarbu Państwa oraz gminnych o te, które do tej pory w nim jeszcze nie widnieją. Władze powiatów i gmin dostaną ponadto 36 miesięcy na złożenie wniosków do wydziałów wieczystoksięgowych sądów rejonowych o wpisanie swoich praw do ksiąg wieczystych.
7,7 hektarów gruntów należy do Skarbu Państwa
Zniknie też przepis ustawy, na podstawie którego wojewoda mógł ukarać urzędnika za to, że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i nie występuje do sądu wieczystoksięgowego ze wspomnianymi wnioskami. Zamiast tego ministerstwo proponuje przyznać wojewodzie prawo kontrolowania starostów oraz żądania od nich uzupełnienia wspominanego wykazu. Wykazy mają być przygotowywane za pomocą platformy elektronicznej głównego geodety kraju.
Pieniądze i czas
Ustawa dała starostwom do 19 maja 2009 r. czas na przygotowanie wykazów nieruchomości Skarbu Państwa oraz gminnych (termin był krótszy, ale go wydłużono). Sporządziły je i przekazały wojewodom, a ci – ministrowi spraw wewnętrznych i administracji. Ten zaś opracował zbiorczy wykaz do 19 sierpnia 2009 r. Na jego podstawie państwo miało się zorientować, jakim dysponuje majątkiem. Wykaz miał też posłużyć do dalszego porządkowania stanu prawnego nieruchomości.
1 mln ha działek pozostaje w strukturze własnościowej jednostek samorządu terytorialnego (gmin)
– Okazało się jednak, że wiele starostw nie zrobiło wykazu albo go wprawdzie opracowało, ale był on niekompletny – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. Nie zawsze wynikało to z ich opieszałości. – Trudno w tak krótkim czasie usunąć wieloletnie zaszłości. W dużych miastach wysuwane są roszczenia dawnych właścicieli i ich spadkobierców.
– Dodatkowo każdy starosta przekazywał dane według swoich zasad, mimo że istniał wzór, jak mają to robić. Trudno było na tej podstawie przygotować dobre zestawienie – mówi Stanisław Kowalski z Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Propozycja ministerstwa podoba się samorządom i województwom. – Jest szansa, że dane będą nareszcie zestandaryzowane – wyjaśnia Kowalski. W ślad za ustawą powinny jednak pójść pieniądze. Bez nich nie uda się nic zdziałać. Te środki, które do tej pory przekazano, były według Kowalskiego niewystarczające.
etap legislacyjny uzgodnienia międzyresortowe