Wczoraj w Sejmie odbyły się pierwsze czytania dwóch projektów nowelizacji prawa ochrony środowiska. Przygotowali je posłowie PO i SLD. Oba projekty dotyczą opłat za składowanie śmieci. Parlamentarzyści przygotowali je na prośbę przedstawicieli gmin.
Teraz przepisy przewidują, że połowa wpływów z kar i opłat za składowanie śmieci to dochód gminy. Wystarczy jednak, że gmina jest członkiem związku międzygminnego i już pieniądze trafiają do kasy związku.
Posłowie obu klubów chcą to zmienić.
Ich zdaniem, skoro gminy poniosły koszty budowy instalacji, to powinny mieć z tego tytułu korzyści.
Proponują więc, by wpływy z opłat i kar za składowanie i magazynowanie odpadów stanowiły dochód jednostek samorządu terytorialnego, na których obszarze są składowane odpady. To samorząd zatem, który należy do związku międzygminnego, będzie beneficjentem tych pieniędzy. I to nawet gdy zadaniem statutowym związku jest gospodarka odpadami.
W dalszym ciągu 10 proc. z wpływów z kar i opłat za składowanie i magazynowanie odpadów złoży się na dochód budżetu powiatu. Pieniądze te będą także dzielone, jeśli okaże się, że składowisko jest zlokalizowane na obszarze więcej niż jednego powiatu lub gminy. Każdy dostanie część proporcjonalną do powierzchni zajmowanej przez wysypisko na jego terenie. Z pozostałej części środki z opłat i kar (40 proc.) trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i do wojewódzkich funduszy.
Co ciekawe, przepis, który teraz posłowie chcą zmienić, obowiązuje od niedawna, zaledwie od 23 stycznia 2013 r. Ich propozycja zaś przywraca stan prawny sprzed tej daty.
Wczoraj oba projekty zostały przekazane do dalszych prac do podkomisji sejmowej.
Posłowie proponują, żeby nowelizacja prawa ochrony środowiska weszła w życie po upływie 14 dni.
etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu