Rada miejska podjęła uchwałę w sprawie zgody na zawarcie wieloletniej umowy użyczenia nieruchomości na rzecz spółdzielni mieszkaniowej, z przeznaczeniem na cele komunikacyjne. Uchwała została podjęta na wniosek prezydenta miasta.
Wojewoda przyjrzał się uchwale i postanowił, zaskarżyć ją do WSA w Gliwicach, wnosząc o stwierdzenie jej niezgodności z Konstytucją RP. Zarzucił radzie, że ta uzależniła zawarcia przez prezydenta miasta umowy użyczenia od zgody rady gminy.
Jego zdaniem przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, nie tylko nie kreują żadnej kompetencji dla organu stanowiącego w zakresie użyczenia nieruchomości, ale wprost przyznają tę kompetencję organowi wykonawczemu. To wójt, burmistrz albo prezydent miasta gospodaruje gminnym zasobem nieruchomości i to do niego należy wyłączna decyzja o losie mienia.
Wojewoda wyjaśnił, że gospodarowanie zasobem polega w szczególności na przygotowywaniu opracowań geodezyjno-prawnych i projektowych, dokonywaniu podziałów oraz scaleń nieruchomości, a także wyposażaniu ich w niezbędne urządzenia infrastruktury technicznej. Wśród czynności gospodarowania gminnymi nieruchomościami ustawodawca wymienia min. użyczanie nieruchomości wchodzących w skład zasobu gminy. Zatem to organ wykonawczy oddaje samodzielnie w użyczenie nieruchomości i nie potrzebuje żadnego dodatkowego umocowania rady.
Urzędnik stwierdził także, że co prawda przepisy o samorządzie gminnym przyznają organowi stanowiącemu gminy pewne kompetencje, które ograniczają wójta przy wynajmowaniu i dzierżawie, to jednak nie ujmują one umów użyczenia. Rada tworząc uchwałę dopuściła się niedopuszczalnej ingerencji w kompetencje organu wykonawczego.